Synek J-Lo zdemolował Biały Dom
Było miło i rodzinnie, nie obyło się też bez żartów. Chociaż temat spotkania był poważny. Jennifer Lopez i jej mąż Marc Anthony gościli w Białym Domu, by rozmawiać z politykami o dostępie Latynosów do edukacji. Do Gabinetu Owalnego przyprowadzili ze sobą swoje roczne bliźniaki, Maxa i Emme. A te dały gospodarzom popalić.
- Ameryka przestanie być biała
- J.Lo: Powrót do figury sprzed ciąży był koszmarem
- Lopez: macierzyństwo wszystko zmienia
- Latynosi podbijają polską ligę
- Jennifer Lopez w bardzo skąpym bikini
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Max zdemolował Biały Dom" - śmiał się jego ojciec, który podczas uroczystej gali został wyróżniony nagrodą. "Uważaj J-Lo" - ostrzegał wokalistkę z mównicy prezydent Obama, drocząc się, że w Instytucie jest wiele pań, zakochanych w jej mężu.
Lopez, która wydała ostatnio obiad na cześć Sonii Sotomayor - pierwszej sędziny Sądu Najwyższego, o latynoskich korzeniach - zareagowała śmiechem i szturchnęła męża.
Ale było też o poważnych sprawach. Rodzina Lopez-Anthony została zaproszona na Kapitol, by razem ze spikerem Izby reprezentantów, Nancy Pelosi, i członkami Congressional Hispanic Caucus omówić kwestie edukacji społeczności latynoskich i ich dostępu do collegów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!