Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Robi się groźnie. Obama nie wyklucza wojny

2009-09-26 | Ostatnia aktualizacja: 20:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy Barack Obama zdecyduje się sięgnąć po broń? Amerykański prezydent tak ostro o Iranie jeszcze nie mówił. Obama stwierdził, że Teheran wszedł na drogę prowadzącą do konfrontacji. W związku z tym USA nie mogą wykluczać akcji militarnej przeciwko niemu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Barack Obama mówi o Iranie podczas wystąpienia na zakończenie szczytu G-20. Amerykański przywódca stwierdził, że "działania Iranu budzą poważne wątpliwości" co do pokojowej natury programu nuklearnego rozwijanego przez ten kraj.

>>> Czytaj więcej o groźbach Iranu

To reakcja na słowa irańskiego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który zaczął grozić Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemcom, które noszą się z zamiarem wprowadzenia nowych sankcji przeciw Teheranowi. "Pożałujecie" - grzmiał Ahmadineżad.

Te słowa musiały uderzyć Obamę. Prezydent USA wypowiedział się bowiem o Iranie tak ostro, jak nigdy dotąd. Amerykański przywódca wciąż ma nadzieję, że planowane na przyszły tydzień spotkanie irańskich ekspertów nuklearnych z naukowcami z USA i innych krajów w Genewie przyniesie jakieś rozwiązanie. Ale te nadzieje są coraz mniejsze.

"Jeśli stwierdzimy, że dyplomacja nie odnosi skutków, znajdziemy się w położeniu, które uzasadni (...) surowe sankcje" - stwierdził Obama. Prezydent dodał jednak, że nie byłby to "optymalny bieg wydarzeń" i najbardziej zależałoby mu na tym, by Iran "wybrał odpowiedzialną drogę".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«