Zamach w USA to kwestia czasu
19-letni Jordańczyk parkuje auto w podziemiach drapacza chmur w Dallas. Wysiada w przekonaniu, że w środku zostawił bombę. Ładunek wkrótce ma wybuchnąć. Na szczęście bomba była tylko atrapą, którą mężczyzna dostał od agenta FBI, podającego się za islamistę. W USA zatrzymywanych jest coraz więcej potencjalnych zamachowców. Kolejny atak to tylko kwestia czasu?
- Al-Kaida o krok od bankructwa
- Al-Kaida ma problem. Przez finanse
- Dożywocie za plany powtórki z 11 września
- Kilkadziesiąt ofiar samobójczego zamachu
- Bin Laden znów straszy
- Obama: Walczyć z terrorystami. Stanowczo!
- Tak wyglądał 11 września osiem lat temu
- Talibowie zaatakowali Kabul
- "Ameryka po lekcji terroru"
- Terrorysta pracował przy "Maszynie Zagłady"
- Amerykanie wybaczyli muzułmanom 11 września
- 11 września - od zamachów minęło osiem lat
- Al-Kaida grozi Niemcom powtórką z Hiszpanii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie tak dawno w ręce policji wpadli Afgańczycy, którzy planowali zamachy w Nowym Jorku i Denver. Teraz okazało się, że terroryści szykowali atak także w Dallas w Teksasie i w stanie Illinois.
W Dallas aresztowano obywatela Jordanii, który chciał wysadzić w powietrze drapacz chmur. Gdy 19-letni Hosam Maher Husein Smadi parkował na podziemnym parkingu budynku, był święcie przekonany, że właśnie podkłada bombę. W rzeczywistości była to atrapa, przekazana mu przez agenta FBI podającego się za islamistę.
>>> Czytaj także: Al-Kaida grozi Niemcom powtórką z Hiszpanii
Agenci ostatnimi czasy działają właśnie w ten sposób - w cywilu podają się za wspólników zamachowców i oferują islamistom pomoc. Chętnych do przeprowadzenia zamachu poznają za pośrednictwem portali internetowych, rekrutujących bojowników dżihadu.
W ten sam właśnie sposób udało się zdobyć dowód terrorystycznych planów 29-letniego Michaela Flintona, rodowitego Amerykanina, który przeszedł na islam i postanowił przyłączyć się do świętej wojny ekstremistów islamskich.
>>> Czytaj także, co Obama sądzi o walce z terroryzmem
Zatrzymanemu w Springfield w stanie Illinois mężczyźnie zarzuca się, że próbował zdetonować ładunek wybuchowy przed miejscowym budynkiem władz federalnych.
Flinton, który jako muzułmanin używał nazwiska Talib Islam, jest kucharzem i do islamu - jak powiedział - zachęcił go przykład innego nawróconego Amerykanina, Johna Walkera Lindha, który przyłączył się do talibów w Afganistanie.
Rzekomą bombę także dostał od agenta FBI udającego członka islamskiej grupy terrorystycznej.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!