Kaliningrad jednak bez rosyjskich rakiet
Nie będzie amerykańskiej tarczy, nie będzie też rosyjskiej odpowiedzi. Prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił, że jego kraj nie rozmieści w Obwodzie Kaliningradzkim rakiet Iskander. Przyznał też, że ma nadzieję na rozmowy o systemie, który ochronę antyrakietową zapewni wszystkim krajom.
- Premier: Tarcza miała być w Czechosłowacji
- Tarcza przywołała nuklearne demony
- "Kto nam wmówił, że Rosja to wróg?"
- Amerykanie nie porzucili Redzikowa?
- "Moskwa tylko straszyła rakietami"
- Amerykanie już testują nową tarczę
- "Amerykańska żywa tarcza"
- Nowak o tarczy: Czekamy na ofertę
- Nie będzie zagrożenia - nie będzie Iskanderów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gospodarz Kremla przypomniał, że instalacja Iskanderów w tej bałtyckiej enklawie Rosji miała być odpowiedzią na rozmieszczenie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach.
"Mając na uwadze, że decyzja ta (USA) została uchylona, ja - naturalnie - podejmę decyzję o nieinstalowaniu rakiet Iskander w odpowiednim regionie naszego kraju" - powiedział Miedwiediew.
Rosyjski prezydent ocenił również, że odstąpienie przez Waszyngton od planów rozmieszczenia tarczy w Polsce i Czechach otwiera możliwości dla nowej konfiguracji obrony przeciwrakietowej, która obejmie wszystkie kraje.
W listopadzie 2008 roku Miedwiediew zapowiedział, że w wypadku ulokowania przez USA elementów tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej - radaru w Czechach i 10 rakiet przechwytujących w Polsce - strona rosyjska podejmie "stosowne kroki" i m.in. rozmieści w enklawie kaliningradzkiej rakiety Iskander. Groźbę tę rosyjscy politycy i wojskowi powtarzali kilkakrotnie.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!