Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Gazeta bije w obrońców Polańskiego

2009-09-30 | Ostatnia aktualizacja: 20:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Słuchając protestów z Polski, Francji i innych krajów Europy po aresztowaniu Romana Polańskiego, można mieć wrażenie, że reżysera prześladuje totalitarny reżim, niczym dysydenta - pisze "New York Times". Gazeta podkreśla, że Polański wcale nie odpokutował za swój czyn sprzed 32 lat.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szanowana amerykańska gazeta przytacza słowa byłego francuskiego ministra kultury Jacka Langa, który aresztowanie Polańskiego nazwał "linczem sądowym". Obecny szef tego resortu Frederic Mitterrand stwierdził z kolei, że jest to "absolutnie przerażające". "New York Times" zauważył też stanowisko laureata Oscara za całokształ twórczości Andrzeja Wajdy i innych polskich filmowców, którzy uważają, że to prowokacja.

Dziennik pyta retorycznie, czy w 1977 roku Polański nie przyznał się do stosunku seksualnego z 13-latką oraz podania jej narkotyków i alkoholu. Czy następnie, kiedy możliwość zawarcia ugody sądowej zdawała się oddalać i rosły obawy przed karą więzienia, nie uciekł ze Stanów Zjednoczonych. Czy nie wysłano za nim listu gończego?

"New York Times" przyznaje, że jest coś dziwnego w tym, że Szwajcaria zdecydowała się na aresztowanie Polańskiego właśnie teraz, po tym jak przez lata swobodnie wjeżdżał i wyjeżdżał z tego kraju oraz w tym, w jaki sposób jego sprawę prowadził spragniony sławy sędzia z Kalifornii.

Jednak "czy jest niesprawiedliwe stawianie przed sądem kogoś, kto przyznał się do kontaktów seksualnych z nieletnią, a następnie uciekł, niezależnie od tego, jak utalentowany by nie był?" - zastanawia się autor redakcyjnego komentarza.

W Europie, przynajmniej wśród ludzi, którzy mają dostęp do mediów, przeważa opinia, że Polański zapłacił już za grzechy swojej młodości. Ale "New York Times" zdecydowanie się z tym nie zgadza.

"Cieszymy się, że inni wpływowi Europejczycy zaczynają zauważać, że ta sprawa nie ma nic wspólnego z dorobkiem Polańskiego czy jego wiekiem. Dotyczy dorosłego, którego ofiarą było dziecko. Polański przyznał się do winy i musi ponieść odpowiedzialność" - przekonuje amerykańska gazeta.

BB
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«