Nie stać ich na zebry, to pomalowali osły
Bez pasiastego konia trudno wyobrazić sobie zoo. Tak też myślał właściciel zmagającego się z biedą ogrodu zoologicznego w Gazie w Autonomii Palestyńskiej. Chciał przyciągnąć więcej gości, a wiedział, że zebry mogłyby mu w tym pomóc. Nie miał jednak za co kupić zwierząt. Postanowił więc poradzić sobie inaczej. I zamówił malarza.
- Tak jelonek uciekł oprawczyni z zoo
- ONZ chce 10 mln dolarów od Izraela
- Święto w Chile, jest pięć młodych tygrysiątek
- Włamali się do zoo i zabili tygrysa
- Słoń oskarżony o chuligaństwo
- Zmarł jedyny polski niedźwiedź polarny
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zebrami są od teraz dwa osiołki, pomalowane w czarno-białe pasy. Zastąpiły one parę zwierząt, które padły z głodu na początku roku. W Strefie Gazy wybuchł wtedy konflikt z Izraelem. Nikt nie pamiętał o tym, by zadbać o zwierzęta w zoo.
Dla właścicieli zakup nowych zebr okazał się zbyt drogi, dlatego postanowiono poradzić sobie inaczej. Przedstawiciel zoo Ahmad Barguti zapewnia, że zawodowy malarz do przeobrażenia osłów w zebry użył bardzo dobrych francuskich farb do malowania włosów. Ojciec trójki dzieci, z którymi przyszedł do zoo, powiedział, że podobała im się ta wersja zebry.
Poza dwiema zaimprowizowanymi zebrami w zoo w Gazie jest też leciwa tygrysica, dwie małpy, kilka gatunków ptaków, króliki i koty.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!