Nobel zrobi Obamie krzywdę
Pokojowa Nagroda Nobla zmusi prezydenta Baracka Obamę do przyjęcia twardszego kursu w polityce zagranicznej, aby odeprzeć zarzuty, że jest pupilem europejskiej lewicy i kieruje się bardziej wizją i interesami społeczności międzynarodowej niż interesami USA - uważa amerykański politolog Ronald Krebs.
- Nobel dla Obamy? Chyba za skończone studia
- Orłoś: Nobel dla Obamy to kompromitacja
- Obama miał nie dostać Nobla
- Obama zaskoczony Noblem. Tak jak wszyscy
- Tak żartują z Nobla dla Obamy
- "Obama dostał Nobla na kredyt"
- Jan Paweł II nie dostał Nobla. Dlaczego?
- Babka Obamy: Nobel Baracka to dar od Boga
- Tusk: PO nie zasłania afery Noblem Obamy
- Obama dostał pokojowego Nobla
- Lubią Obamę, ale nie to, co robi
- Dostał Nobla, bo zrezygnował z tarczy
- Pół miliona dolarów kary dla Obamy
- "Obama skończy epokę wojen"
- Polscy studenci na gali noblowskiej
- Górski o niesprawiedliwym Noblu dla Obamy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W niedzielnym "Washington Post" politolog z Uniwersytetu Minnesotastwierdził, że Nobel stanie się dla Obamy "politycznym ciężarem, jako że umacnia opinię, iż jest nie tylko ukrytym socjalistą, lecz także <peacenikiem>". "Peacenik" (od "peace" - pokój) to amerykańskie określenie lewicowych pacyfistów, zwolenników dążenia do pokoju za cenę daleko idących ustępstw na rzecz brutalnych dyktatur.
Jak uważa Krebs, w odpowiedzi na nagrodę Obama "będzie się starał zatrzeć wrażenie, że jest <peacenikiem>, będąc do tego zmuszony w politycznej atmosferze w USA wciąż głęboko ukształtowanej przez atak terrorystyczny 11 września".
"Nagroda Nobla może go zatem zmusić do prowadzenia twardszej polityki, m.in. w Afganistanie. Wahania administracji w tej sprawie zakończą się zgodą na postulat (dowódcy sił USA i NATO w tym kraju) generała McChrystala, aby przysłać tam więcej wojsk" - pisze autor.
"Prezydent może też poczuć się zmuszony do zmiany polityki zagranicznej w jakiejś innej sprawie, aby po prostu pokazać, że jest bardziej lojalny wobec narodowych interesów Ameryki niż wobec jakiegoś kosmopolitycznego marzenia" - czytamy w artykule.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!