Jamie Foxx wyznał: Dorwałbym Polańskiego!
Krewki aktor postanowił wypowiedzieć się na temat głośnej sprawy Polańskiego, który przebywa obecnie w areszcie w Zurychu po zatrzymaniu na żądanie amerykańskiej policji. Hollywoodzki gwiazdor bez ogródek stwierdził, że Roman Polański "zaginąłby", gdyby tylko dotknął jego 15-letniej córki.
- Wiśniewski o sprawach Polańskiego i Janusza S.
- Polański przybity i gotowy na wszystko
- Poznaj całą prawdę o orgiach Polańskiego
- Polański zachorował w areszcie
- Żona Polańskiego bije reporterkę. Zobacz!
- Genialna historia przyjaźni z "Solistą"
- Obrońca Polańskiego oskarżany o pedofilię
- Jamie Foxx znowu gra muzyka. Genialnie!
- Mały Romek lubił pytać: "Dymasz się?"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podstawą aresztowania był nakaz sprzed ponad 30 lat, który dotyczył seksualnych kontaktów filmowca z 13-latką.
"Jeśli Polański dotknąłby mojej córki, która ma obecnie 15 lat, po prostu by zaginął, koniec, kropka - oświadczył Foxx. - Nawet nie poszedłbym z tym do sądu, tylko wziął sprawy w swoje ręce".
Jak się jednak okazuje, aktor dopuszcza ewentualność, że o całej sprawie myślałby zupełnie inaczej, gdyby Polański był jego znajomym. "Może wypowiadałbym się inaczej, nie wiem - gdybał aktor. Po czym dodał: - Zresztą, tu nie chodzi tylko o Polańskiego. To rozległy problem, o którym trzeba rozmawiać".
Dorobek Jamiego Foxxa zamyka rola w dramacie "Solista". 23 października film zagości na polskich ekranach.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!