Bez kary za Stalina "krwiożerczego ludojada"
Nie udała się sądowa obrona Józefa Stalina. Wnuk dyktatora Jewgienij Dżugaszwili nie przekonał sądu, że należy ukarać niezależną "Nową Gazietę", stowarzyszenie Memoriał i byłego prokuratora wojskowego Anatolija Jabłokowa za krzywdzące - jego zdaniem - oceny postępowania jego dziadka. Pozew został oddalony.
- Miedwiediew: Nie można usprawiedliwiać Stalina
- Tyle ofiar kosztowała agresja ZSRR
- 17 września? Agresja, hańba, wyzwolenie
- Sowieci przywiązywali dzieci do czołgów
- "17 września to plama na honorze Rosji"
- Wnuk Stalina pozywa za mord w Katyniu
- Stalin i Beria wracają na ulice Moskwy
- "Przyszły rok ważny w stosunkach z Polską"
- Putin ostro krytykuje Stalina
- Będą bronić Stalina w Strasburgu
- Prezydent: Katyń to ludobójstwo
- "Stalin chciał Polsce pomóc w 1939 roku"
- Polityk chwali pakt Ribbentrop-Mołotow
- Stalina można nazywać krwiożerczym ludojadem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wnuk dyktatora domagał się przeprosin, odwołania nieprzychylnych Stalinowi ocen, a także 10 mln rubli (322 tys. dolarów) jako zadośćuczynienia za krzywdy moralne.
Sala przyjęła werdykt brawami. Ktoś zawołał nawet, że orzekająca w tej sprawie sędzina Łopatkina przejdzie do historii demokracji w Rosji.
Końcówka posiedzenia sądu miała dramatyczny przebieg. Tuż przed ogłoszeniem orzeczenia straż sądowa nagle poprosiła wszystkich o szybkie opuszczenie sali. Pomieszczenie zostało następnie przeszukane. Wchodzących z powrotem na rozprawę skontrolowano. Strażnicy nie potwierdzili, ale też nie zaprzeczyli, że był to alarm bombowy.
Sprzeciw 73-letniego Dżugaszwilego wywołał artykuł "Beria wyznaczony na winnego", zamieszczony w kwietniu przez "Nową Gazietę" i dotyczący mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku. Tekst ukazał się w cyklu "Sąd nad Stalinem", opublikowanym w "Prawdzie Gułagu" - dodatku do "Nowej Gaziety", redagowanym we współpracy z Memoriałem, organizacją pozarządową dokumentującą stalinowskie zbrodnie.
Autorem publikacji jest Jabłokow, który w latach 1990-94 kierował śledztwem katyńskim. To on w aktach dochodzenia określił mord w Katyniu jako zbrodnię przeciwko pokojowi, zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości, a za winnych uznał Stalina i jego towarzyszy z Politbiura oraz NKWD.
Według Dżugaszwilego obraźliwe dla jego dziadka jest stwierdzenie, że był on "krwiożerczym ludojadem". Nie zgadza się on też z oceną, że Stalin i jego czekiści "są złączeni wielką krwią, ciężkimi zbrodniami, przede wszystkim wobec własnego narodu". Dżugaszwili protestuje ponadto przeciwko konstatacji, że "Stalin i członkowie Politbiura WKP(b), którzy podjęli obowiązkową do wykonania decyzję o rozstrzelaniu Polaków, uniknęli moralnej odpowiedzialności za tę ciężką zbrodnię".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!