Clinton nie wysłuchała rosyjskich gejów
Rosyjscy geje zaapelowali do sekretarz stanu USA Hillary Clinton o poparcie ich praw. Clinton odsłoniła w Moskwie pomnik najwybitniejszego amerykańskiego poety Walta Whitmana, którego geje i lesbijki uznają za swojego przedstawiciela. Do próśb się jednak nie odniosła.
- Amerykańska telewizja zadowala gejów
- Muzułmanie nie chcą grać z gejami
- Olechowski mówi "tak" związkom partnerskim
- "Temat legalizacji związków partnerskich musi wracać"
- Nowy Jork przeciwny małżeństwom gejów
- Pentagon otworzy się na gejów?
- Lewica: Zalegalizować związki gejowskie
- "PiS nie jest partią homofobów"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Clinton uczestniczyła w ceremonii odsłonięcia z burmistrzem Moskwy Jurijem Łużkowem, który jest otwartym przeciwnikiem praw gejów. Konsekwentnie blokował na przykład próby zorganizowania w Moskwie parad równości, twierdząc, że "można je uznać za szatańskie".
Sekretarz stanu USA nie wspomniała o prawach rosyjskich gejów ani podczas uroczystości, ani w ogóle podczas swego pobytu w Moskwie. Rosyjski działacz broniący praw gejów Nikołaj Aleksiejew powiedział, że jest rozczarowany, iż Clinton nie podjęła tego tematu. "Rosja jest teoretycznie demokracją, a ona nic nie powiedziała" - zaznaczył.
Aleksiejew wzywał Clinton, by skrytykowała na wtorkowej konferencji prasowej coraz bardziej homofobiczne postawy w Rosji. Rzecznik Departamentu Stanu USA oświadczył jednak, że Departament nic nie wie o jakichkolwiek prośbach rosyjskiej społeczności gejowskiej.
Pomnik Walta Whitmana, którego amerykańscy geje i lesbijki uznają za swego przedstawiciela, stanął w ogrodach uniwersytetu moskiewskiego, gdzie w maju zatrzymano ponad 30 działaczy gejowskich za próbę przeprowadzenia parady równości.
Przedstawiciel Fundacji Amerykańsko-Rosyjskiej Współpracy Kulturalnej, która była inicjatorką postawienia pomnika, zdystansowała się wobec kwestii praw rosyjskich gejów. "Whitman wykraczał w sztuce poza swą seksualność i chciałbym podziękował burmistrzowi Łużkowowi za przyjęcie go w swoim mieście. Nie mam absolutnie nic do powiedzenia na temat tamtych kwestii" - oświadczył przedstawiciel Fundacji James W. Symington.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!