Dziennik.plŚwiat

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pedofile w słynnym obozie dziecięcym

2009-10-15 | Ostatnia aktualizacja: 20:25 | Komentarze: 1 | skomentuj

Dyrektor obozu, pracownicy, duchowni. Nawet deputowani do Rady Najwyższej Ukrainy. Wszyscy oni mieli wielokrotnie brać udział w orgiach z udziałem nieletnich podopiecznych legendarnego w czasach sowieckich obozu dziecięcego Artek na Krymie. Kręcono tam też filmy porno. O skandalu mówi już nawet prezydent Juszczenko.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Skandal wybuchł po tym, jak matka 9-letniej dziewczynki i 12-letniego chłopca ujawniła makabryczne wspomnienia dzieci, które wróciły z istniejącego do dziś dawnego obozu sowieckiego pionierów.

Zgodnie z jej słowami w masowych gwałtach miał brać udział dyrektor Arteku Borys N. (przy okazji były mąż oskarżycielki), redaktor naczelny obozowej gazetki "Artek" Dmytro P., naczelny lekarz Henrich R., a także trzech deputowanych z Bloku Julii Tymoszenko i lokalni duchowni prawosławni. W komputerze Dmytra P. milicja odkryła 32 tys. zdjęć i filmów pornograficznych. Według posła Hryhorija Omelczenki (BJuT) na obozie kręcono także filmy porno z udziałem dzieci.

"Tacy ludzie nie powinni być członkami parlamentu" - stwierdził prezydent Wiktor Juszczenko, zaś szef MSW obiecał intensywne śledztwo. Na razie nie potwierdza winy trzech deputowanych. Za podejrzewanego o deprawację nieletnich milicja uważa jedynie Dmytra P.

Dyrektor obozu zaprzecza wszelkim zarzutom. "To próba machinacji polityków o brudnych rękach, którym obecna administracja centrum (chodzi o obóz - red.) złamała strategiczne plany zrujnowania unikalnego zjawiska socjokulturowego, jakim jest Artek" - napisał w oświadczeniu Borys N.

Historia o orgiach w Arteku, nawet jeśli nie znajdzie potwiedzenia w faktach, może być gwoździem do trumny obozu. Słynne z czasów sowieckich miejsce aktywnego odpoczynku dzieci i młodzieży boryka się bowiem z gigantycznymi problemami finansowymi.

mwp
Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl