Zbij fortunę na traktacie z Lizbony!
1,9 za jedną koronę można zarobić, jeśli założymy się z bukmacherem, że Vaclav Klaus podpisze Traktat Lizboński. Czesi, którzy jako jedyni nie zakończyli jeszcze ratyfikacji dokumentu, stwierdzili, że na postawie swojego prezydenta można zarobić. Zdaniem bukmacherów, którzy przyjmują zakłady, podpisu raczej nie będzie.
- "Klaus zachowuje się jak stalinowiec"
- Vaclav Klaus chce uzupełnienia traktatu
- Klaus ma do spełnienia historyczną rolę
- Klaus chce referendum w sprawie Lizbony
- Trybunał orzekł, Klaus podpisał
- "Czeskie żarty z Lizbony"
- "Klaus przeciw Lizbonie wyciągnął kartę sudecką"
- "Ostrożnie z naciskami na Klausa ws. traktatu"
- Kto złupił bukmachera na Kasperczaku?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tym, że czeskie biuro bukmacherskie Fortuna przyjmuje zakłady o to, czy prezydent Klaus podpisze traktat, napisał czeski dziennik "Lidove Noviny".
Fortuna uważa za bardziej prawdopodobne, że prezydent Traktatu nie zatwierdzi, obstawiając to w stosunku 1,7 do jednego - podczas gdy dla wariantu przeciwnego typuje 1,9 do jednego.
Republika Czeska jako jedyne z 27 państw UE nie sfinalizowała jeszcze ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Prezydent Vaclav Klaus dotąd nie podpisał zatwierdzonego już przez parlament Traktatu, domagając się uzupełnienia jego tekstu zastrzeżeniem, które ograniczy obowiązywanie Karty Praw Podstawowych wobec Republiki Czeskiej. Ma to wyeliminować groźbę zgłaszania w Trybunale Sprawiedliwości UE roszczeń majątkowych wysiedlonych po wojnie Niemców.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!