Samobójstwa we francuskim gigancie. Już 25
25 pracowników w ciągu półtora roku stracił największy francuski operator telekomunikacyjny, France Telecom. Wszyscy się zabili, prawdopodobnie z powodu ogromnego stresu w pracy. Ludzie skaczą z okien i wieszają się, bo mają dość ciągłej presji, ścisłych kontroli i tego, że traktuje się ich jak maszyny.
- Miliard euro za stres
- Pracownicy się zabijali - szef wyleciał
- Renault współwinny samobójstwa pracownika
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tym razem odebrał sobie życie 48-letni inżynier, zatrudniony w Lannion w Bretanii, który od miesiąca był na zwolnieniu lekarskim. Do domu, by odpoczął, wysłał go lekarz medycyny pracy. Mężczyzna powiesił się w swoim domu.
To już 25. pracownik tej firmy, który w ciągu ostatnich 19 miesięcy popełnił samobójstwo. A ofiar mogło być jeszcze więcej. Wczoraj 54-letni pracownik France Telecom, także przebywający na zwolnieniu lekarskim, próbował się powiesić w Marsylii. Uratowali go strażacy.
Pracownicy France Telecom skarżą się na ogromny stres w pracy: bardzo ścisłe kontrole, m.in. chwil odpoczynku, ogromną presję na wyższą produktywność i odhumanizowanie stosunków międzyludzkich.
W styczniu, gdy już trwała przerażająca passa samobójstw we France Telecom, szefowie firmy wciąż naciskali na pracowników, by byli wydajniejsi. Do internetu wyciekło wideo z przemówieniem szefa firmy, Didiera Lombarda , który zapowiadał kolejne naciski. "Ci, którzy myślą, że nadal będą mogli chodzić na łatwiznę, mylą się" - ogłosił.
Francuskie państwo ma około jednej czwartej udziałów we France Telecom zatrudniającym w sumie 100 tysięcy osób.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!