Kim jest katarski łącznik od stoczni?
Samoloty Mirage dla Peru i Pakistanu, łodzie podwodne dla Islamabadu, stocznie dla Katarczyków. Czego się nie dotknie Al-Assir, jak w bajce zamienia się w złoto. A potem w sensacyjny materiał dla dziennikarzy. Kim jest człowiek, który pośredniczył w sprzedaży polskich stoczni?
- Rząd sprzedaje port w Szczecinie
- Gaz z Orlenu podbije Niemcy
- Polska najbardziej skorumpowana w Unii
- Mimo wszystko ktoś chce kupić stocznie?
- Zobacz, kogo pozywa "katarski łącznik"
- "Na Katarczyków chuchaliśmy i dmuchaliśmy"
- "Niech CBA płaci odszkodowanie za stocznie"
- Sprzedamy stocznię... za dwa okręty
- ARP: Zależało nam na inwestorze z Kataru
- Ze stoczni wyprowadzano pieniądze?
- Była Grupa Trzymająca Stocznie?
- Katarczycy od stoczni nie istnieli?
- Grad i urzędnicy działali na szkodę państwa?
- Grad: Przetarg nie był ustawiony
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Abdul Rahman Al-Assir czasem bywa Adbulrahmanem, czasem El-Assirem - w zależności od tego, czy opisuje go francuska, pakistańska, portugalska czy peruwiańska prasa. 59-letni, wysoki, przystojny. Urodził się w Bejrucie, posługuje się madryckim adresem, podobno - kilkoma paszportami. Podobno na audiencji przyjął go Jan Paweł II. "Podobno" to w wypadku Assira słowo klucz. Biznesmen nie spotyka się z dziennikarzami, nie udziela wywiadów. Słynie z dyskrecji. Wizytówek nie rozdaje. W prasie publikowane jest tylko jedno jego zdjęcie - marnej jakości, na którym śniady, w ciemnych okularach, chowa się za drobną blondynką.
Assir? Brak kontaktu
Choć z Polską robi interesy od lat 70., Polska po raz pierwszy usłyszała o nim nieco ponad dwa lata temu. W czerwcu 2007 r. Al-Assir (tak podpisuje się w oficjalnych dokumentach) pojawił się jako pasażer samolotu do Gruzji z prezydenckim ministrem Robertem Drabą. Co robił w prezydenckim samolocie? Był jak najbardzej na miejscu: to on umożliwił Bumarowi sprzedaż Gruzji przeciwlotniczych rakiet Grom. Sprawa stała się głośna (w 2007 r. część wyrzutni do gromów wpadła w czasie wojny w ręce Rosjan), opisywała ją szeroko rosyjska prasa. "Dla nich to była gratka. Nie dość, że gromy są skopiowane z rosyjskich rakiet, to jeszcze dostarczał je Gruzinom tajemniczy człowiek o arabskim nazwisku" - opowiada mi pracownik Bumaru.
Niejako przy okazji okazało się, że od lat Assir pomaga Bumarowi sprzedawać broń na całym świecie. Może dlatego niektórzy przedstawiają go jak "boga wojny" z kontaktami na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Podkreślają pokrewieństwo z Saudyjczykiem Adnanem Kashoggim, znanym handlarzem bronią (Assir był mężem jego siostry).
Abdul Rahman Al-Asir to raczej "middleman", pośrednik, niż król handlu bronią. Bo żeby pośredniczyć, trzeba mieć kontakty. I ogładę. Abdul Rahman Al-Assir ma jedno i drugie. Przyjaźni się z Juanem Carlosem, królem Hiszpanii (razem polowali na Węgrzech), z Francisem Franco (wnukiem dyktatora), z Alanem Garcią (prezydentem Peru).
...czytaj dalej

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!