Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kim jest katarski łącznik od stoczni?

2009-10-16 | Ostatnia aktualizacja: 20:25 | Komentarze: 0 | skomentuj

Samoloty Mirage dla Peru i Pakistanu, łodzie podwodne dla Islamabadu, stocznie dla Katarczyków. Czego się nie dotknie Al-Assir, jak w bajce zamienia się w złoto. A potem w sensacyjny materiał dla dziennikarzy. Kim jest człowiek, który pośredniczył w sprzedaży polskich stoczni?

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Abdul Rahman Al-Assir czasem bywa Adbulrahmanem, czasem El-Assirem - w zależności od tego, czy opisuje go francuska, pakistańska, portugalska czy peruwiańska prasa. 59-letni, wysoki, przystojny. Urodził się w Bejrucie, posługuje się madryckim adresem, podobno - kilkoma paszportami. Podobno na audiencji przyjął go Jan Paweł II. "Podobno" to w wypadku Assira słowo klucz. Biznesmen nie spotyka się z dziennikarzami, nie udziela wywiadów. Słynie z dyskrecji. Wizytówek nie rozdaje. W prasie publikowane jest tylko jedno jego zdjęcie - marnej jakości, na którym śniady, w ciemnych okularach, chowa się za drobną blondynką.

Assir? Brak kontaktu

Choć z Polską robi interesy od lat 70., Polska po raz pierwszy usłyszała o nim nieco ponad dwa lata temu. W czerwcu 2007 r. Al-Assir (tak podpisuje się w oficjalnych dokumentach) pojawił się jako pasażer samolotu do Gruzji z prezydenckim ministrem Robertem Drabą. Co robił w prezydenckim samolocie? Był jak najbardzej na miejscu: to on umożliwił Bumarowi sprzedaż Gruzji przeciwlotniczych rakiet Grom. Sprawa stała się głośna (w 2007 r. część wyrzutni do gromów wpadła w czasie wojny w ręce Rosjan), opisywała ją szeroko rosyjska prasa. "Dla nich to była gratka. Nie dość, że gromy są skopiowane z rosyjskich rakiet, to jeszcze dostarczał je Gruzinom tajemniczy człowiek o arabskim nazwisku" - opowiada mi pracownik Bumaru.

Niejako przy okazji okazało się, że od lat Assir pomaga Bumarowi sprzedawać broń na całym świecie. Może dlatego niektórzy przedstawiają go jak "boga wojny" z kontaktami na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Podkreślają pokrewieństwo z Saudyjczykiem Adnanem Kashoggim, znanym handlarzem bronią (Assir był mężem jego siostry).

Abdul Rahman Al-Asir to raczej "middleman", pośrednik, niż król handlu bronią. Bo żeby pośredniczyć, trzeba mieć kontakty. I ogładę. Abdul Rahman Al-Assir ma jedno i drugie. Przyjaźni się z Juanem Carlosem, królem Hiszpanii (razem polowali na Węgrzech), z Francisem Franco (wnukiem dyktatora), z Alanem Garcią (prezydentem Peru).

...czytaj dalej

Wojciech Cieśla, współpr. Artur Grabek
Źródło: dziennik.pl
1234567następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«