Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kim jest katarski łącznik od stoczni?

2009-10-16 | Ostatnia aktualizacja: 20:25 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czy Assir mógł płacić prowizje na konta Zardariego? Abdul Rahman Al-Assir jest przyjacielem Zardariego. Wspomina o tym raport sporządzony przez byłego oficera DGSE (wywiadu francuskiego) w związku z transakcjami handlu bronią z lat 1993 - 1995. Mówi też relacja z procesu w Islamabadzie w 2001 r. Okazało się na nim, że kiedy przed finalizacją jednego z kontraktów Abdul Rahman Al-Assir odwiedził Islamabad, rachunek za jego pięciogwiazdkowy hotel płacił rząd. Assirowi towarzyszył Jens Schlegelmilch, adwokat ciemnych interesów Zardariego. Z depeszy pakistańskiej agencji prasowej: "Prokurator stwierdził, że obecność Jensa Schlegelmilcha i Abdura Rehmana Al-Assira w stolicy w czasie finalizowania kontraktu potwierdza bez cienia wątpliwości ich związek z oskarżonym".

Asif Ali Zardari po siedmiu latach wyszedł z więzienia. Za kaucją. Jego świat znów jest poukładany i prosty: od 2008 r. jest prezydentem Pakistanu. Nie wiadomo, czy ma jakieś konta za granicą. I czy wciąż utrzymuje kontakty z człowiekiem o nazwisku Al-Assir.

Polski Ursus i pakistańska łapówka

Korupcyjna afera z Pakistanu ma ciekawy polski wątek. W 1994 roku za kontrakt na sprzedaż traktorów Zakłady Mechaniczne Ursus zasiliły konto Zardariego pokaźną łapówką.

Skąd to wiadomo? Z oficjalnych dokumentów. Pod koniec lipca 1997 r. Szwajcaria przekazała Pakistanowi dowody na to, że w 1994 r. Ursus przelał 2,6 mln dol. na konto firmy z Wysp Dziewiczych, należącej do Zardariego. Była to prowizja za kontrakt na sprzedaż 8 tys. traktorów warty 83 mln dol. Podobno umowa była dla polskiej fabryki niekorzystna. Ursus sprzedawał Pakistańczykom traktory poniżej kosztów produkcji, znacznie taniej niż polskim rolnikom. Pojawiły się spekulacje - nigdy niepotwierdzone - że pod przykrywką traktorów sprzedawano czołgi.

Pakistan poprosił w tej sprawie Polskę o pomoc prawną. Na prośbę Islamabadu polskich świadków przesłuchiwała Prokuratura Wojewódzka w Warszawie. Rzecznik prokuratury nie wykluczał wtedy, że polski wymiar sprawiedliwości sam rozpocznie postępowanie karne, jeśli okaże się, że naruszono prawo. Janusz Ściskalski, który w 1994 był dyrektorem Ursusa, twierdził, że sprawa jest czysta. W opublikowanej w lipcu 1997 r. liście do Gazety Wyborczej Ściskalski napisał jednak, że jesienią ’94 urzędnicy państwowi najwyższego szczebla polecili Ursusowi podjęcie rozmów handlowych w sprawie sprzedaży kilkudziesięciu tysięcy traktorów do Pakistanu.

W 1999 r. ok. 500 stron dokumentów w sprawie pomocy prawnej zostało przekazane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ambasadorowi Pakistanu w Warszawie. Kto był pośrednikiem przy sprzedaży traktorów do Pakistanu? Monika Koniecko, rzecznik Bumaru (dziś Ursus jest częścią tej spółki zbrojeniowej), nie odpowiedziała nam na to pytanie. Polska prokuratura nigdy nie wszczęła śledztwa w sprawie łapówki z Ursusa. Ministerstwo Sprawiedliwości od kilku dni - na prośbę "Dziennika Gazety Prawnej" - szuka w archiwum dokumentów w tej sprawie. Jeszcze nie znalazło.

Wojciech Cieśla, współpr. Artur Grabek
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia1234567

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«