Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Będzie druga tura wyborów w Afganistanie

2009-10-16 | Ostatnia aktualizacja: 20:25 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dochodzenie wszczęte po doniesieniach o nieprawidłowościach w czasie sierpniowych wyborów prezydenckich w Afganistanie zredukowało wynik urzędującego prezydenta Hamida Karzaja do 47 procent z około 54 procent. Jeśli to się potwierdzi, potrzebna będzie druga tura wyborów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Te rewelacje podaje amerykański "Washington Post", powołując się osoby zbliżone do dochodzenia. Obliczenia prowadzone przez wspieraną przez ONZ komisję ds. skarg wyborczych, których rezultaty jeden z urzędników nazwał "zadziwiającymi", mają być zakończone jeszcze dzisiaj.

Wcześniej o tym, że dogrywka jest prawdopodobna mówił afgański ambasador w USA Said Tajeb Dżawad. Ambasador Dżawad to pierwsza osoba z kręgu urzędującego prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja, która publicznie dopuszcza możliwość rozpisania drugiej tury wyborów, ale zastrzega jednocześnie, że nie ma żadnych ścisłych informacji na ten temat.

Wciąż nie są znane pełne rezultaty głosowania z 20 sierpnia. Podejrzewa się, że w trakcie wyborów doszło do wielu nieprawidłowości. Trwa ich wyjaśnianie."Druga tura jest możliwym scenariuszem" - powiedział afgański dyplomata. "Jeśli tak będzie, wszyscy będą musieli ciężko pracować" - podkreślił.

Dżawad uznał jednak za niemożliwe zorganizowanie drugiej tury wyborów zgodnie z konstytucją, która nakazuje przeprowadzenie jej w ciągu 14 dni od ogłoszenia końcowych wyników głosowania. Jak zauważył, zbliża się zima, która w Afganistanie jest bardzo surowa, co utrudni wielu ludziom głosowanie.

W pierwszej turze prezydent Karzaj miał otrzymać - według wstępnych wyliczeń - 54,6 proc. głosów, podczas gdy jego główny rywal, były minister spraw zagranicznych Abdullah Abdullah - 27,8 proc. Jednak obserwatorom monitorującym głosowanie z ramienia Unii Europejskiej jedna czwarta głosów, czyli 1,5 mln, wydaje się "podejrzana". 1,1 mln z nich oddano na Karzaja, a 300 tys. na Abdullaha.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«