Pogromca pedofilów znów planuje mord
Najprawdopodobniej zabił już dwie osoby, w tym ważnego sędziego. Drasius Kedys kolejno eliminuje ludzi z szajki pedofilskiej, którzy krzywdzili jego kilkuletnią córeczkę. Cały czas uchodzi policyjnej pogoni. Teraz szykuje kolejny atak. Jego następną ofiarą ma być prokurator albo poseł.
- Zabił za molestowanie córki. Bohater?
- Znaleźli ciało pogromcy pedofilów
- Ksiądz deprawował dzieci i dostał pięć lat
- Pedofil będzie ścięty i ukrzyżowany
- Litwini kryją mordercę pedofila?
- Morderca pedofilów bohaterem Litwy
- Śnił, że bije złodzieja, a zabił żonę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według gazety "Lietuvos Rytas" instytucje wymiaru sprawiedliwości w ubiegłym tygodniu otrzymały list z informacją, kto będzie następną ofiarą Kedysa. W liście napisano, że z jego inicjatywy odbyła się w Kownie narada gangsterów, na której uznano, że zbulwersowane społeczeństwo potrzebuje kolejnego wstrząsu. Nie osiągnięto jednak porozumienia, czy ofiarą ma być prokurator czy poseł.
W sprawie listu wszczęto dochodzenie i nie wyklucza się, że jest on próbą skierowania śledztwa w sprawie morderstw w Kownie w niewłaściwym kierunku.
5 października zamordowani zostali sędzia Jonas Furmanaviczius oraz Violeta Naruszevicziene. O ich zabicie podejrzewany jest 37-letni Grasius Kedys. Przed rokiem złożył on skargę na policji, że jego czteroletnia córeczka była molestowana seksualnie. Wskazał jako podejrzanych m.in. sędziego Furmanavicziusa i biznesmena Andriusa Usasa, któremu już przedstawiono zarzuty. Naruszevicziene miała umożliwić sędziemu kontakt z dzieckiem.
Kedys wysłał około dwustu listów z nagraniem opowiadania dziewczynki o tym, jak była molestowana. Skierował je m.in. do posłów, eurodeputowanych i mediów. Jednak ani jego skarga na policji, ani listy nie przekonały wówczas wymiaru sprawiedliwości, polityków i dziennikarzy do konieczności wyjaśnienia sprawy.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!