Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Chce zarobić na dziadku-kacie z Auschwitz

2009-10-22 | Ostatnia aktualizacja: 20:29 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wnuk Rudolfa Hoessa - głównego komendanta obozu zagłady w Auschwitz-Birkenau - zgłosił się do izraelskiego instytutu Yad Vashem z handlową ofertą. Reinchard Hoess chciał sprzedać pamiątki po dziadku. Yad Vashem uznał, że to skandal, bo listy czy zdjęcia zbrodniarza powinny być instytutowi podarowane.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Izraelski Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie otrzymał ofertę zakupu "pamiątek rodzinnych" po Rudolfie Hoessie - okrytym ponurą sławą organizatorze i głównym komendancie hitlerowskiego obozu masowej zagłady w Auschwitz-Birkenau.

Informuje o tym w czwartek izraelska gazeta "Jedijot Achronot", podkreślając, że autorem niecodziennej oferty jest wnuk niemieckiego zbrodniarza, 44-letni Reinchard Hoess.

Dyrekcja Yad Vashem z oburzeniem odrzuciła propozycję, wychodząc z założenia, że tego rodzaju przedmioty, dające świadectwo historii, mogłyby zostać najwyżej przekazane w formie darowizny.

Wśród "pamiątek po dziadku" jest ogniotrwała 50-kilogramowa skrzynia podarowana Hoessowi przez Heinricha Himmlera, nożyk do listów, nieznane dotychczas slajdy z Auschwitz i listy pisane przez Hoessa z więzienia w Wadowicach, gdzie przebywał przed wykonaniem na nim kary śmierci. Hoess został powieszony na terenie obozu w 1947 roku.

Cytowany przez gazetę Reinchard Hoess utrzymuje, że zanim zwrócił się do Yad Vashem, konkretne propozycje w sprawie zakupu "pamiątek" otrzymał od niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" i koncernu Axela Springera.

Reinchard Hoess o zbrodniczej przeszłości dziadka dowiedział się jeszcze w szkole, jako 12-letni chłopiec. "Babcia i rodzice potwierdzili, że wszystko to jest prawdą; po rozwodzie rodziców zerwałem stosunki z ojcem, synem Hoessa z Auschwitz" - powiedział gazecie.

Dodał też, że po otrzymaniu odmownej odpowiedzi z Yad Vashem musi naradzić się z rodziną, gdyż zależy mu, aby oferowane przedmioty nie dostały się w ręce prywatne, lecz były eksponowane w którymś z muzeów Holokaustu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«