Polityk w objęciach z transseksualistą
Znów polityczna burza we Włoszech. I znów z powodu seksskandalu. Prasa doniosła, że karabinierzy telefonem komórkowym zarejestrowali intymne chwile przewodniczącego władz stołecznego regionu Lacjum Piero Marrazzo z transseksualistą. Potem zażądali pieniędzy w zamian za gwarancję, że nie ujawnią filmu.
- Zobacz tenisistę, który został kobietą
- Geje nie chcą, by bronił ich Kochanowski
- Policjanci uczą się, jak szanować gejów
- Transseksualista "od gubernatora" nie żyje
- Harry Potter baluje z transseksualistą
- Sąd pozwolił mu stać się kobietą
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nagraniem tym Marrazzo z centrolewicowej opozycyjnej Partii Demokratycznej, jak ujawniła piątkowa prasa, był szantażowany przez czterech karabinierów z Rzymu, którzy zażądali od niego 80 tysięcy euro w zamian za nierozpowszechnianie filmu. Zostali oni aresztowani.
Dziennik "Corriere della Sera" twierdzi, że w złożonych w tej sprawie zeznaniach Marrazzo przyznał się do tego, że zapłacił w obawie przed aresztowaniem; także dlatego, że w mieszkaniu tym znajdowała się kokaina, której - jak wszystko na to wskazuje - on nie zażywał. Karabinierom, którzy wkroczyli do domu transseksualisty o imieniu Natalie i nagrali tę scenę, dał trzy czeki po 20 tysięcy euro.
Dzień wcześniej gubernator Lacjum zapewniał, że nie zapłacił ani centa szantażystom i przypominał, że to on jest "ofiarą" . Zapowiedział też, że nie ustąpi ze stanowiska i nie da się zastraszyć.
W sobotę rano rozpoczęły się przesłuchania czterech aresztowanych karabinierów, którzy - jak ustalono - usiłowali sprzedać nagranie firmom telewizyjnym.
Politycy Partii Demokratycznej wyrazili solidarność z Piero Marrazzo. Lewicowa "La Repubblica" domaga się ujawnienia całej prawdy o skandalu.
Sobotnie gazety poinformowały, że w niezwykle trudnej sytuacji znalazła się żona gubernatora Marrazzo, dziennikarka RAI Roberta Serdoz, która w nocy z czwartku na piątek prowadziła przegląd prasy w trzecim kanale publicznej telewizji i już w studiu dowiedziała się o skandalu. Widzowie nie zobaczyli nagłówków gazet, które informowały o aresztowaniu karabinierów, szantażujących jej męża.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!