Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zmarł ochroniarz, który uratował papieża

2009-10-25 | Ostatnia aktualizacja: 20:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Gdy Jan Paweł II został ciężko postrzelony przez Ali Agcę, chciał odejść ze służby. Tłumaczył, że czuje się winny. Papież jednak dymisji nie przyjął. A rok później uratował głowę Kościoła przed atakiem nożownika w Fatimie. Zmarł Camillo Cibin, legendarny szef żandarmerii watykańskiej za pontyfikatu Jana Pawła II.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Cibin przez lata czuwał nad bezpieczeństwem Jana Pawła II i był przy polskim papieżu w chwili zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981 roku. Po po tym wydarzeniu złożył rezygnację, czując się winny temu, że mu nie zapobiegł. Papież jednak jego dymisji nie przyjął i poprosił go, by pozostał na służbie.

Dokładnie rok później, w 1982 r., Cibin dzięki swej błyskawicznej reakcji zapobiegł następnemu nieszczęściu, obezwładniając w Fatimie w Portugalii napastnika, który rzucił się na Jana Pawła II z nożem. Dopiero niedawno kardynał Stanisław Dziwisz ujawnił, że papież został wówczas lekko zraniony przez tego fanatyka-lefebrystę, co przez lata ukrywano.

Cibin odszedł na emeryturę w 2006 roku, po 58 latach służby, rozpoczętej za Spiżową Bramą w czasie Soboru Watykańskiego II.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«