Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

10 lat od zamachów na WTC. Stracona dekada?

2011-09-10 | Ostatnia aktualizacja: 11:22 | Komentarze: 2 | skomentuj
Pesymistyczne rozrachunki w dziesiątą rocznicę ataków 11 września

Pesymistyczne rozrachunki w dziesiątą rocznicę ataków 11 września Fot. SETH MCALLISTER / PAP/EPA

Przypadająca w niedzielę 10. rocznica ataku terrorystycznego na USA 11 września 2001 r. stała się okazją do licznych komentarzy i refleksji w mediach, podsumowujących wszechstronny bilans "wojny z terroryzmem". Przeważają negatywne oceny i pesymizm.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Autorzy artykułów w prasie oceniają minione dziesięciolecie jako "straconą dekadę". Ameryka - piszą - poradziła sobie z zagrożeniem ze strony terroryzmu islamskiego: Osama bin Laden nie żyje, Al-Kaida jest osłabiona i nie doszło w USA do powtórki ataku jak 10 lat temu. Skupiając się jednak całkowicie na wojnie z terroryzmem, zaniedbano rozwiązanie innych, wewnętrznych problemów kraju. Panuje zgoda, że Ameryka jest słabsza niż w 2001 roku, cieszy się mniejszym prestiżem i nie zapewnia swym mieszkańcom takiej pomyślności jak przedtem.

"Po atakach 11 września kraj nie myślał o swoich słabościach. Prezydent George W. Bush określił tę epokę w kategoriach wojny i opinia publiczna widziała ją w zasadzie w ten sam sposób. (...) Ataki te miały zapowiadać jedną z wielkich transformacji w historii kraju. Bush mówił o oczyszczeniu świata ze zła i niemal wszyscy Amerykanie czuli, że w życiu kraju nic nie będzie już takie samo. Następna dekada nie spełniła jednak tych oczekiwań. W większości dziedzin życia, które mają znaczenie, 11 września niczego nie zmienił" - pisze w najnowszym numerze tygodnika "New Yorker" George Packer.

W podobnym tonie refleksje na temat pokłosia zamachów snuje w "Washington Post" E.J. Dionne.

"Ataki nauczyły nas różnych rzeczy, ale niektóre z tych nauk były mylne. Ostatnia dekada oznaczała regres, który pozostawił nasz kraj słabszym, bardziej podzielonym i mniej pewnym siebie" - pisze E.J. Dionne, znany publicysta i ekspert Brookings Institution.

Obaj komentatorzy przypominają, że w ciągu ostatnich 10 lat gospodarka USA wpadła w kryzys finansowy i recesję na skalę nieznaną od wielkiej depresji lat 30. i jest rekordowo zadłużona. Ponadto nastąpiła ogromna polaryzacja polityczna, która paraliżuje reformy, a zwiększenie uprawnień rządu do inwigilacji obywateli jest przejawem naruszania praw konstytucyjnych, co kłóci się z tradycyjnymi wartościami amerykańskiej demokracji.

Packer obwinia bezpośrednio Busha za wpędzenie gospodarki w kryzys. Poprzedni prezydent - podkreśla - ogłosił "wojnę z terroryzmem", ale nie wezwał Amerykanów do żadnych poświęceń normalnie związanych z wysiłkiem wojennym. Odwrotnie - z jego inicjatywy republikański Kongres obniżył podatki, co przyczyniło się do powiększenia deficytu budżetowego.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 2
  • ~olmaria72011-09-11 21:50

    w jakim świecie żyje pBuzek ? Czy niczego nie dostrzega co się dzieje? Posłuszny opiniom Zachodu ?

  • ~stracony czas2011-09-11 11:47

    stracona dekada na 100% wzbogacili sie nieliczni i co madrego zrobili amerykanie przez te 10 lat nic mniej niż zero

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«