• ~BrawoJa
    2015-09-24 14:56
    Banda imbecyli w tunikach. Kazdy islamski leming musi skoczyć z klifu w Mekce i uniknąć podeptania.
  • ~magda sz-n
    2015-09-24 13:39
    Sami miedzy soba sie tratuja, ofiary sa liczone w setkach i to podczas pokojowej pielgrzymki. Rzekomi uchodzcy przemierzaja tysiace km, nielegalnie przekraczaja granice i gdy zginelo kilka osob Europa jest szantazowana aby otworzyc swoje granice bo przeciez im krzywda sie dzieje. No ale ja nie musze byc poprawna politycznie, nie pobieram tysiecy euro wynagrodzenia wiec mam prawo myslec samodzielnie.
  • ~vhs
    2015-09-24 15:10
    To k****a co z tego ,może w związku z tym Ewa Peron każe nam wypłacić im odszkodowanie ,albo przyjąć znowu kolejną grupę nierobów
  • ~Telimena
    2015-09-24 13:32
    Europa otwarta dla imigrantów? czy już bezbronna, bezsilna wobec napływu fali emigrantów, która zaskoczyła trzymających władzę w Unii?

    - Działania Tuska, który tak jak wtedy gdy był premierem polskiego rządu tak
    i teraz sprawując urząd przewodniczącego Rady Europejskiej nadal jest bezwolną kukiełką, marionetką, Bundeskanzlerin Angeli D. Merkel i eurokratów będą nas wiele kosztować"


    Donald Tusk źle działał w obronie interesów Polski, a jego brak reakcji, a później pospieszne decyzje na szczeblu unijnym wskazują na to, że nie ma żadnych koncepcji dotyczących uchodźców w Europie. Będziemy za to „otwarcie drzwi i okien” płacić przez najbliższe lata, a może dekady. Taka polityka przeznaczania gigantycznych pieniędzy na uchodźców i imigrantów będzie sprzyjała temu, aby napływały kolejne fale osób szukających schronienia lub lepszych warunków ekonomicznych.

    - Na tle kryzysu związanego z uchodźcami, a w niemałej części imigrantami, którzy chcą przedostać się do strefy gospodarczo rozwiniętej i socjalnie atrakcyjnej, obnażył dwie słabości. Słabość instytucjonalną Unii Europejskiej, która już na początku nie była w stanie spełnić wewnętrznych norm prawnych dotyczących przyjęcia przez kraje, do których docierają uchodźcy.

    A także słabość Donalda Tuska jako – jak go nazywają politycy PO - „prezydenta Unii Europejskiej”. Unijne stanowiska często przyspieszają proces zacierania w pamięci tego, jaki kraj się reprezentuje i z jakiego kraju się pochodzi. To jest zła tendencja, ale jest ona faktem - uważa Maks Kraczkowski.


    Donald Tusk działał źle w obronie interesów Polski.

    - Jego brak reakcji na kryzys, a później pospieszne decyzje na szczeblu unijnym wskazują na to, że nie ma żadnych koncepcji dotyczących uchodźców w Europie. Będziemy za to „otwarcie drzwi i okien” płacić przez najbliższe lata, a może dekady. Taka polityka przeznaczania gigantycznych pieniędzy na uchodźców i imigrantów będzie sprzyjała temu, aby napływały kolejne fale osób szukających schronienia lub lepszych warunków ekonomicznych. Unia może dzielić się swoim bogactwem ze światem, ale powinno to być robione w sposób przemyślany i przede wszystkim bezpieczny dla mieszkańców Unii.


    Decyzje które zapadają w Unii Europejskiej, są podejmowane z szantażem w tle, w imię interesów najmocniejszych
    i najbogatszych państw członków Unii a z całkowtym lekceważeniem interesów i bezpieczeństwa tych najmniejszych, mniejszych, słabszych i wypychanych poza krąg decyzyjny, których przywódcom każe się "siedzieć ccho" .

    Jest to sprzeczne z ideami i zasadami przyświecającymi tworzeniu tej wspólnoty państw europejskich - jest to zagrożenie dla jej przetrwania.

    - Wypowiedzi o dokręcaniu kurka unijnych dotacji czy o siłowym rozwiązaniu wobec sprzeciwu państw unijnych oburzają nie tylko Polaków. Zwłaszcza że nikt nie mówi o tym, jak będzie wyglądała polityka bezpieczeństwa Polski i Unii Europejskiej przy otwartych na nowo granicach i niesprawdzonych listach imigrantów - mówi Maks Kraczkowski i wielu polskich i zagranicznych politologów, polityków, europosłów i ekspertów.
  • ~jacek
    2015-09-24 15:49
    po prostu dzicz
  • ~Telimena
    2015-09-24 14:02
    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest głową państwa polskiego.

    To niesłychany skandal i chamstwo, że ministra Teresa Piotrowska nie raczyła przybyć na zaproszenie prezydenta.

    To niesłychane zarozumialstwo, pycha, chamstwo i bezczelność, że ministrowie, premier czy ktokolwiek inny ważą się obraźliwie wyrażać o osobie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

    Każda zaproszona przez prezydenta osoba winna przybyć na zaproszenie z dokumentami z jakimi prezydent chce się zapoznać. Oczywiste jest, że to premier Kopacz zakazała ministrze Piotrowskiej stawić się na zaproszenie prezydenta.

    To przecież właśnie premier Kopacz, jeno perfidnie udając dobrą wolę postawiła na konfrontację z prezydentem i zmusza do takich zachowań podległych jej ministrów o czym wypowiadali się nawet politycy PSL m.inn. wicepremier Janusz Piechociński, który jasno stwierdził, że ministra MSW powinna stawić się na zaproszenie u prezydenta.
  • ~kuna
    2015-09-24 16:28
    sami sie eliminuja. byle tak dalej.
  • ~kon
    2015-09-24 14:35
    T allach tak chcial ( patrz koran ). Ciekawo za co?
  • ~Telimena
    2015-09-24 14:11
    Apel w sprawie Polaków z Mariupola

    We wtorek rano były wojewoda dolnośląski z ramienia PiS Krzysztof Grzelczyk zaapelował do ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny o natychmiastowe sprowadzenie do Polski Polaków z objętych wojną terenów Mariupola na Ukrainie.

    „Mariupol jest ostrzeliwany i toczy się na tym terenie regularna wojna. Czy naprawdę nasz rząd zareaguje dopiero wówczas, gdy ktoś zginie lub ucierpi?” – podkreśla w liście do Grzegorza Schetyny Grzelczyk, apelując o natychmiastową ewakuację. „Na Ukrainie mieszkają tysiące Polaków i Polska ma prawdziwy obowiązek troski właśnie wobec nich. Wspólne działanie instytucji państwa, połączone z aktywnością społeczną, pozwolą na właściwe rozwiązanie tego palącego problemu i stworzą warunki do bezpiecznego i godnego życia naszych rodaków w Ojczyźnie” – zaznacza Grzelczyk.

    W zeszłym tygodniu Zarząd Polsko-Ukraińskiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Mariupolu wystosował dramatyczny apel. „My, Polacy z Mariupola, nie mamy wygórowanych wymagań, jesteśmy gotowi pracować społecznie za bezpieczny dach nad głową i sprzątać ulice w razie potrzeby na terenie naszej historycznej Ojczyzny. Słuchając zapewnień, że Polska jest gotowa przyjąć setki uchodźców-Muzułmanów ubolewamy, że dla nas – katolików, potomków represjonowanych Polaków, dzieci i wnuków przymusem wywiezionych przez NKWD z Podola i terenów byłej II RP na Donbas polskich żołnierzy, nauczycieli, urzędników, nie ma miejsca w naszej historycznej Ojczyźnie...” – napisali Polacy z Ukrainy.

    Prawo i Sprawiedliwość już we wtorek apelowało do rządu o zdecydowane kroki. – Od ponad roku te osoby zabiegają o to, żeby przyjechać do Polski i rozpocząć normalne życie. Mariupol był przez pewien czas zajęty przez separatystów, potem był blisko linii frontu, dzisiaj jest kilka kilometrów od linii demarkacyjnej oddzielającej wojska ukraińskie od prorosyjskich separatystów – przypomniał wtedy poseł Michał Dworczyk, współzałożyciel Fundacji Wolność i Demokracja.

    Wobec braku reakcji ze strony rządzących o ewakuację Polaków zaczęli walczyć także samorządowcy.
  • ~analityk
    2015-09-24 17:41
    Czytaliście. Merkel wyrzuciła Bundeswehrę do namiotów, a w koszarach umieściła muzułmańskich najeźdźców. Czyli koszary już mają, jeszcze tylko jakaś atomówka i po ptokach.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.