"Wzywam premiera Tuska, żeby miał odwagę stanąć do prawdziwej debaty z głównymi konkurentami w Warszawie - Ryszardem Kaliszem, Jarosławem Kaczyńskim i Januszem Palikotem. Polska zasługuje na taką debatę. Nie jest tak, że ludzie oczekują wyłącznie debaty Kaczyński-Tusk. Społeczeństwo chce debaty czterech kandydatów na lidera warszawskiego. Mam nadzieję, że Donald Tusk nie wymięknie, tak jak wymiękł, jeśli chodzi o kiboli" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Gdańsku Palikot.

Dodał, że oficjalne pismo w tej sprawie do kancelarii premiera zostanie wystosowane we wtorek.

Zapytany o temat debaty Palikot powiedział, że chciałby, aby nie była nią katastrofa smoleńska, lecz wizja Polski w przyszłości.

"Nie tyle o rozliczeniach, resentymentach, pomnikach, ale o tym, jaka ma być Polska za te cztery lata, czy Polska ma być krajem świeckim, obywatelskim. Powinniśmy także rozmawiać, dlaczego nie udała się sejmowa komisja +Przyjazne Państwo+ (Palikot był jej przewodniczącym - PAP), dlaczego biurokracja wciąż jest wrogiem, dlaczego Kościół ma takie wpływy" - dodał.

Palikot poinformował także, że jego ugrupowanie rozpoczyna w poniedziałek ogólnopolską inicjatywę odwiedzania małych i średnich przedsiębiorstw. W ramach tej akcji kilkuset działaczy Ruchu Palikota zamierza do czasu wyborów spotkać się z przedstawicielami ok. 2-3 tysięcy firm w każdym z 41 okręgów wyborczych.

Członkowie Ruchu Palikota chcą przedstawić reprezentantom małego i średniego biznesu program gospodarczy partii. Liczą też na własne postulaty tego środowiska.

Jako główne propozycje gospodarcze Palikot wymienił m.in. stworzenie przychylnego klimatu dla przedsiębiorczości i inwestowania; zasadę "zgłoś i działaj" polegającą na zgłoszeniu deklaracji rozpoczęcia działalności i gospodarczej i wypełnienie przez urzędników niezbędnych do tego formalności; połączenie siedzib ZUS i KRUS oraz przekształcenie ministerstwa gospodarki w ministerstwo gospodarstwo małego i średniego i biznesu.