Według nieoficjalnych informacji PAP, ofertę przedstawił Tyszkiewiczowi wiceszef klubu Sojuszu Marek Wikiński. Tyszkiewicz potwierdza te informacje, a Wikiński mówi: "Nie potwierdzam, nie zaprzeczam".

"Dostałem propozycję startu z drugiego miejsca listy warszawskiej, nie przyjąłem jej. Nie wyobrażam sobie startu z żadnej innej listy poza PO" - powiedział PAP Tyszkiewicz. Przypomniał, że jest rzecznikiem klubu PO i jest w partii od 10 lat.

Natomiast Wikiński powiedział w poniedziałek PAP, że "nie zaprzecza, nie potwierdza", iż rozmawiał z Tyszkiewiczem na temat startu z listy SLD do Sejmu.

Podkreślił jednocześnie, że rzecznik klubu PO to "bardzo pracowity, kompetentny poseł". "Jeżeli byłby zainteresowany rozmowami z SLD, akceptując program wyborczy Sojuszu, to ja osobiście uważam, że to byłoby zasadne, żeby podjąć takie rozmowy, natomiast co do ustawiania miejsc na listach, to do tanga trzeba dwojga, także najpierw niech pan poseł Tyszkiewicz się opowie, czy jest zainteresowany startem z list SLD, wtedy uzgodnimy szczegóły" - zaznaczył Wikiński. Nic więcej nie dodał.

Od mazowieckich struktur własnej partii Tyszkiewicz dostał ofertę startu z 17 miejsca listy warszawskiej. Jednak od tej decyzji mazowieckiej Platformy poseł odwołał się do zarządu krajowego PO. Zarząd nie zajął jeszcze stanowiska w tej spawie.

"Wolę startować z 17 miejsca z listy PO, niż z bardzo wysokiego miejsca innej partii" - podsumował Tyszkiewicz.

W ostatnim czasie z klubu SLD do klubu PO przeszli Bartosz Arłukowicz i Grzegorz Pisalski. Obaj w nadchodzących wyborach mają startować z list Platformy.

Marta Tumidalska i Patrycja Loose