- Jednak nie wystartuję z tego Mazowsza. W ogóle nie wystartuję. Pokomplikowały mi się sprawy rodzinne -  mówi z rozmowie z "Newsweek Polska".

Hermaszewski ofertę startu w eurowyborach dostał kilka tygodni temu i powoli zaczął się do niej przymierzać. Wiadomo, że uczestniczył w posiedzeniu zarządu SLD, a mazowiecka rada partii zatwierdziła jego kandydaturę.

On sam zapowiadał przy tym, że w Parlamencie Europejskim chciałby się zająć poprawą relacji Polski z Azją i byłymi krajami ZSRR. - Oczywiście interesuje mnie też sprawa obecności Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej - dodawał.

Z nieoficjalnych informacji tygodnika wynika, że poszło o zięcia Mirosława Hermaszewskiego, czyli Ryszarda Czarneckiego europosła PiS. 

- Ryszard chce kandydować z Podlasia, ale czeka go tam niemiła niespodzianka. Prezes zamierza mu wstawić na listę Jana Szafrańca, który jako członek KRRiT przyznawał Radiu Maryja koncesję. Toruń takich zasług nie zapomina i na pewno będzie go wspierać. To, że rozgłośnia zaatakuje rodzinę Ryśka, jest pewne. Pytanie tylko, jak mocno - mówi w rozmowie z "Newsweek Polska" znajomy europosła PiS.

Ryszard Czarnecki nie zabrał w tej sprawie głosu.