- Nie siejemy kitu. Ja chcę walczyć o Śląsk - mówił Tomasz Adamek.

Czas antenowy zdecydowanie należał jednak do Beaty Kempy. W jednej ze swoich wypowiedzi przyznała, że nie wyobraża sobie, żeby prawica przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu nie stworzyła wspólnej listy. 

- Musimy być pragmatyczni i iść w kierunku wyparcia PO i całego lewactwa - przekonywała.

Jej zdaniem tylko w ten sposób prawica może pokonać nawet "nijakiego" Komorowskiego i obalić Donalda Tuska.  - Te elementy które lewactwo chce wprowadzić, ideologię gender, niestety są faktem - podkreślała.