Na ostatniej prostej zadowolone PSL kibicuje koalicjantowi. Ludowcy liczą, że po zliczeniu wszystkich głosów zwycięzcą wyborów okaże się Platforma Obywatelska.
Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński jest zdania, że wygrana PiS to zmarnowane 19 mandatów. Wszystko na to wskazuje, że oni znów będą tworzyć jakąś marginalną nieliczącą a się frakcję. I to jest porażka z perspektywy polskich interesów, bo te 19 mandatów PiS to 19 europoselskich diet, a nie realna praca i reprezentowanie interesów kraju - powiedział Kosiński.

Poseł cieszy się z wyniku jaki osiągnęło PSL i zapowiada równie dobry wynik w wyborach do samorządu terytorialnego. Widać, że ten pułap 7-8 procent jest konsekwentnie utrzymywany w realnych wynikach wyborczych, a nie w sondażach. Kolejny raz te sondaże oszukaliśmy. Pokazaliśmy im czerwoną kartkę - powiedział Kosiński. Polityk PSL podziękował tez wyborcom za zaufanie i zapowiedział, że w jesiennych wyborach samorządowych jego partia też zaskoczy wszystkich. W ocenie Kosińskiego największymi przegranymi wyborów do PE są Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro i Janusz Palikot.

Według cząstkowych danych Państwowej Komisji Wyborczej zebranych z 91 procent obwodowych komisji w wyborach do Parlamentu Europejskiego wybory wygrał PiS. Drugie miejsce przypadło PO. Trzecie SLD. Na kolejnych miejscach uplasowały się: PSL i Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego. Pozostałe komitety wyborcze nie przekroczyły 5-procentowego progu wyborczego.

ZOBACZ TAKŻE: Sondaże, opinie, wyniki - wyborczy serwis dziennik.pl>>>