Jak przekonywał także Adam Hofman w "Jeden na jeden" w TVN24, to Solidarna Polska i Polska Razem "pozwoliły wygrać PO", bo są odpowiedzialne za "rozproszenie głosów na prawicy".

CZYTAJ WIĘCEJ: Oficjalne wyniki wyborów europejskich 2014. PO jednak wygrała z PiS >>>

Na reakcję Beaty Kempy nie trzeba było długo czekać. 

Panie Hofman, jak się nie ma zdolności do wygrywania wyborów, to trzeba to unieść z honorem. Takiego słowa jak honor nie ma w Pana słowniku - napisała w oświadczeniu opublikowanym w jednym z portali społecznościowych. 

Politykowi PiS zarzuciła także "brak umiejętności komunikowania się z elektoratem centrowym". Z kolei "formułowanie bezczelnego komunikatu mającego porównywać nas do separatystów, w domyśle takich jak na Ukrainie, i wrzaski we wszystkich mediach" opisała krótko "krzyk rozpaczy". I doradziła, by Adam Hofman zamiast krzyczeć przyznał się do "kolejnej porażki".

Tupanie tłustymi nóżkami, obrzucanie błotem wszystkich naokoło nic nie dadzą - dodała. 

Na tym jednak nie skończyła. Zasugerowała by spin doktor nie przynosił wstydu tym, którzy jeszcze w PiS pozostali uczciwi, wartościowi i normalni, bo nie można modlić się pod figurą, a diabła mieć za skórą. Przynajmniej nie wolno tego politykowi.

Dał się Pan zaprząc w rydwan pożytecznych idiotów, którzy przez tydzień mają powtarzać regułki o separatystach, zmarnowanych głosach i wmawiać normalnym ludziom, że nie potrafią wybierać - dodała Beata Kempa.