Premier Kopacz uważa, że in vitro daje możliwość czerpania szczęścia z posiadania dzieci tym rodzicom, którzy nie mieli wcześniej na to szansy.

- Rządowy program in vitro to wielki tryumf zdrowego rozsądku i miłosierdzia nad fanatyzmem. Nie boję się mówić głośno o swoich poglądach w tej sprawie - mówiła premier i dodała, że dzięki funkcjonowaniu tego systemu urodziło się 3280 dzieci.

Ewa Kopacz zapowiedziała, że nowy program zapłodnień in vitro będzie korzystał z większego budżetu niż ten dotychczasowy. Jak wyliczała premier, chodzi o ponad 300 milionów złotych z budżetu w porównaniu do 247 milionów, które pochłonął do tej pory rządowy system in vitro.

Premier dodała, że par, które przystąpiły do procedury in vitro, jest ponad 22 tysiące, a w czynnym programie uczestniczy ich ponad 16 tysięcy.