Dziś program PSL z kobietami w roli głównej zaprezentował szef ludowców Janusz Piechociński. Ludowcy obiecują tworzyć państwo przyjazne rodzicielstwu,promować aktywność kobiet i zrównać praw kobiet i mężczyzn na przykład w prawie pracy, gdzie z urlopów rodzicielskich korzystają głownie kobiety.

Szef ludowców zapewniał, że te zadania dla nowoczesnej Polski trzeba podejmować razem i solidarnie, a nie w konflikcie pokoleń czy konflikcie płci. - Z dumą i satysfakcją informuję, że polityka coraz bardziej jest kobietą - tak jak i gospodarka - powiedział lider PSL.

Janusz Piechociński zastrzegał, że panie z PSL w czasie trudnej kadencji wykazały się wielką pracowitością i determinacją, dlatego nie będą po wyborach spychane do drugiego szeregu.

Elżbieta Seredyn - wiceminister pracy i polityki społecznej liczy na to, że uda się jej zrealizować program, choć wystartowała w Lublinie z ostatniego miejsca na liście swojej partii. Wiceminister pracy i polityki społecznej zapewnia, że będzie wprowadzać rozwiązania ważne dla ludzi, w dziedzinie polityki rodzinnej i społecznej. Wśród jej propozycji są żłobki za złotówkę i obowiązkowe obiady w stołówkach szkolnych dla wszystkich uczniów. Proponuje tez podwyższenie świadczeń dla matek samotnie wychowujących dzieci i dla rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Kandydująca w okręgu podwarszawskim Dorota Stalińska wierzy, że polityce potrzeba lepszej i milszej twarzy - dlatego jest gotowa pomóc w tym kolegom-posłom jak tylko zostanie wybrana. Aktorka proponuje wszystkim posłom szkolenia z zakresu kultury komunikacji.
- Abyśmy przestali epatować wszystkich chamstwem trybuny sejmowej - ale chyba te zajęcia musiałyby być obowiązkowe...  - powiedziała Dorota Stalińska.

Aktorka jednak zapewnia, że startuje z list PSL głównie po to, aby kontynuować to, co robiła w swoim powiecie - walczyć przede wszystkim o bezpieczeństwo na drogach.

Wybory parlamentarne 25 października.