Polityk przypomina też, że byłego szefa klubu Zbigniewa Chlebowskiego, kojarzonego z aferą hazardową nie ma już w polityce. Dodał, że postępowania wyjaśniające wykazały tylko, że się spotykał i obiecywał, ale w ślad za tym nie szły żadne działania.

- Afera Amber Gold była możliwa dlatego, że sądy nie przekazywały sobie informacji, iż założyciel tej firmy nie ma prawa prowadzić przedsiębiorstw - powiedział.

Senator Abgarowicz mówi, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje - jak się wyraził - ubrać Platformę w sprawy nieprawdziwe. Odnosząc się do afery podsłuchowej, polityk przyznał, że nagrani nielegalnie funkcjonariusze publiczni mówili głupstwa.

- Też ich nie ma, siedmiu ministrów odeszło - dodał. Jednocześnie zaznaczył, że mają oni wiele pozytywnych dokonań. Łukasz Abgarowicz zestawił też afery z czasów rządów PO z aferą gruntową za rządów PiS-u. W jego ocenie, w 2007 roku doszło do pełzającego zamachu stanu poprzez próbę skompromitowania koalicjanta, by przejąć jego posłów.

Dziś, za sprawą "Gazet Wyborczej", poznaliśmy uzasadnienie do wyroku skazującego Mariusza Kamińskiego na trzy lata więzienia za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA w związku z tak zwaną aferą gruntową. Były szef CBA dostał także 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych.