Profesor Rafał Chwedoruk mówił w Polskim Radiu 24, że wieczorna jest rzadką szansą na szeroką prezentację programu mniejszych partii, dlatego ich liderzy, będą chcieli wykorzystać czas antenowy na przekonanie wyborców, że są poważnymi ugrupowaniami i powinny mieć realny wpływ na politykę. Z tego względu zdaniem politologa dyskusja może być pełna emocji.

Z kolei doktor Piotr Bajda uważa, że debata jest okazją na dotarcie do wyborców z programem co daje szansę na uzyskanie kilkudziesięciu tysięcy głosów ugrupowaniom, które balansują na granicy progu wyborczego.

Zdaniem doktora Sławomira Sowińskiego, wieczorna debata jest bardzo istotna, bo w tej kampanii i wyborach niezwykłe ważną role odegrają mniejsze ugrupowania. Politolog tłumaczy, że to od ich wyniku będzie zależało ile mandatów otrzyma PiS i czy będzie mógł rządzić samodzielnie. Dlatego jego zdaniem, ta debata może być wręcz rozstrzygająca.

Doktor Sławomir Sowiński uważa też, że wieczorem najwięcej emocji wywołają "pojedynki" Nowoczesnej Ryszarda Petru ze Zjednoczoną Lewicą oraz Ruchu Pawła Kukiza z partią Janusza Korwina-Mikke. Zdaniem eksperta, właśnie w tych konfiguracjach partie będą walczyły o przekroczenie progu wyborczego.

Debata będzie transmitowana przez TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News. Będzie jej można również wysłuchać w Programie Pierwszym Polskiego Radia i w radiu PR 24.