Spot przewrotnie nawiązuje do głównego argumentu pozostałych partii, że racją bytu PiS i PO jest wzajemny spór i wyjaśnia "jak jest". Lektor tłumaczy, że Platforma przez 8 lat rządów miała pełnię władzy i mogła zrobić naprawdę sporo, ale gdyby to PO robiła ten spot, to słychać byłoby jeden argument, także z ust Ewy Kopacz: "Macierewicz".

W spocie jest też wezwanie "szanownej pani premier", by "zeszła na ziemię". Zdaniem PiS, rzeczywistość jest taka, że chwali się ona widokiem zza okna pendolino, ale państwo nie pracuje dla obywateli, którzy mają prawo wymagać bo pracują, budują i płacą podatki. Ze spotu wynika, że za to wszystko obywatele słyszą z ust ministra rolnictwa słowo "frajer", a premier Ewa Kopacz mówi coś w rodzaju "eee".

Na zakończenie ukazuje się wizerunek radosnej Beaty Szydło, a lektor wzywa do wybrania 25 października ludzi, którzy na pierwszym miejscu stawiają pracę, a nie obietnice.

Według szefa sztabu Stanisława Karczewskiego, wczorajsza debata pokazała, na czym polega przewaga Beaty Szydło nad Ewą Kopacz, czyli proponowana przez PiS dobra zmiana. - Zrównoważona, stanowcza, pewna - tak scharakteryzował senator Karczewski najlepszą jego zdaniem kandydatkę na urząd premiera. Podkreślił też, że chciałby mieć taką szefową jak Beata Szydło.

W dzisiejszej debacie wezmą udział przedstawiciele ośmiu komitetów, które zarejestrowały listy wyborcze na terenie całego kraju: Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej, Partii Razem, KORWIN, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Zjednoczonej Lewicy, Kukiz'15 i Nowoczesnej Ryszarda Petru. Pokażą ją o 20-tej cztery stacje telewizyjne: TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News. Spotkanie będzie również transmitować program Pierwszy Polskiego Radia oraz Polskie Radio 24.