Boli mnie, że jadąc do studia tutaj do pana na to pańskie zaproszenie przeglądałem właściwie wszystkie najważniejsze portale wszystkich najważniejszych stacji, rozgłośni radiowych, telewizyjnych, gazet i jest bardzo dużo o panu Zandbergu - powiedział Joachim Brudziński do prowadzącego audycję w RMF FM, Konrada Piaseckiego.

Niepokoi mnie panie redaktorze to, co się dzisiaj dzieje w polskich mediach. Myślę, że ten dzisiejszy dzień, jeżeli chodzi o te główne stacje, przechodzi do takiej mało chlubnej historii polskich mediów. Myślę, że medioznawcy kiedyś będą to analizowali - dodał polityk PiS.

Brudziński w emocjonalny sposób odniósł się m.in. do incydentów przed TVP z udziałem PiS.

Sprawa jest rzeczywiście o tyle poważna, jeżeli dzisiaj w mediach, najważniejszych mediach, w tak słuchalnej i poważnej rozgłośni, jaką jest RMF FM, dla pana redaktora Konrada Piaseckiego najważniejszym jest pan Zandberg, czy pseudoafera Krzysztofa Łapińskiego, który rzekomo pobił rosłych ochroniarzy, nie daj Boże może BOR-wców. Panie redaktorze, wie pan, co jest poważnego w tym, co się wydarzyło w telewizji? Ze po raz kolejny telewizja, która ma w nazwie, że jest telewizją publiczną i która ma mieć misję i na którą my, wszyscy Polacy, podatnicy na podatek w formie abonamentu się składamy, jest instrumentem gry wyborczej - ocenił Joachim Brudziński.

Polityk stwierdził na radiowej antenie, że swój udział w zamieszaniu miał także BOR, który... zablokował garderobę Beaty Szydło.

Zablokowanie przez Biuro Ochrony Rządu garderoby pani prezes Beaty Szydło, tak aby nie można było tej garderoby opuścić wcześniej przed panią premier Ewą Kopacz, wynajęcie przez telewizję publiczną i wpuszczenie bocznym wejściem szerokiej rzeszy młodzieżówki Platformy Obywatelskiej - panie redaktorze, problem rzeczywiście z telewizją publiczną i całą tą pseudoaferą jest taki, że kiedy był ostatni dzień kampanii Andrzeja Dudy, kampanii prezydenckiej, było ostatnie wystąpienie kandydata wtedy jeszcze na urząd prezydenta Andrzeja Dudy na Rynku w Krakowie, to telewizja publiczna, TVP Info, zagłuszała, puściła sygnał muzyczny w tel wystąpienia Andrzeja Dudy, sugerując, że to oderwani od ziemi sztabowcy zagłuszają swojego kandydata. Na dwa dni przed wyborami teraz doprowadzono do sytuacji w sposób oczywisty sprowokowany po to, aby sztabowcy Platformy Obywatelskiej - jestem przekonany, obserwując to, co się wydarzyło przed telewizją - mogli mieć obrazki z pseudo-awanturą - ocenił polityk PiS.

Był on też pytany m.in. o projekt konstytucji PiS z 2010, który zniknął z partyjnej strony. Ale nie odpowiedział wprost dlaczego partia Jarosława Kaczyńskiego "zaczęła się jej wstydzić".

Wczoraj byłem z Jarosławem Kaczyńskim w Toruniu. Byliśmy też w Telewizji Trwam. Wydaje mi się, że Jarosław Kaczyński miał lekko przekrzywiony krawat. Grzejcie to. Grzejcie, grzejcie - radził Brudziński.