Z sondażu IPSOS dla TVN, TVP i Polsat News wynika, że Prawo i Sprawiedliwość zgromadziło poparcie 37,7 proc., Platforma Obywatelska - 23,6 proc., Komitet Wyborczy Wyborców Kukiz'15 uzyskał 8,7 procent, Nowoczesna Ryszarda Petru - 7,7 procent, a Polskie Stronnictwo Ludowe - 5,2 procent. Poza Sejmem są na razie: Zjednoczona Lewica - 7,5 procent, KORWiN - 4,9 procent oraz Partia Razem - 3,9 procent. PKW podała, że frekwencja w tych wyborach parlamentarnych przekroczyła 50 procent.
Jeśli sondaże się potwierdzą, to do Sejmu wejdzie pięć partii: PiS uzyska 232 mandaty, PO - 137, Kukiz'15 - 42, .Nowoczesna - 30, PSL - 18.

Prawo i Sprawiedliwość: Nie będziemy kopać tych, którzy upadli

W pierwszym powyborczym przemówieniu Jarosław Kaczyński mówił, że w Sejmie będzie potrzebował jeszcze szerszego obozu, który będzie szykował "ogromne i trudne działania". - Wyciągam rękę do tych, którzy chcą dobrej zmiany - mówił. Nie sprecyzował jednak, które ugrupowania ma na myśli.

Jarosław Kaczyński zapewnił też, że nie będzie się mścił na przeciwnikach. Nie będzie też - jak mówił - kopania tych, którzy upadli, nawet jeśli upadli z własnej winy i słusznie.
W swoim przemówieniu Jarosław Kaczyński wspominał też polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, między innymi Lecha Kaczyńskiego, który 10 lat temu wygrał wybory prezydenckie. Szef PiS nawiązał też do przemówienia swojego brata sprzed 10 lat, który zameldował mu wtedy wykonanie zadania. I dodał, że dzisiaj on może złożyć podobny meldunek swojemu nieżyjącemu już bratu.

Do postaci Lecha Kaczyńskiego nawiązywała też kandydatka na premiera Beata Szydło. Mówiła, że jej partia odniosła zwycięstwo dzięki konsekwencji i wierności zasadom wpojonym przez tragicznie zmarłego prezydenta. - Tak, poszliśmy tą drogą i dzięki temu zwyciężyliśmy - dodała.

Beata Szydło podkreśliła, że politycy PiS byli wśród ludzi, którzy potrzebują wsparcia. Dodała, że o wyborcach nie można zapomnieć teraz, kiedy PiS cieszy się sukcesem. - Trzeba wsiąść i pojechać znowu do Polaków i z nimi pracować, bo jeżeli nie będziemy się konsekwentnie spotykali i rozmawiali, i nie będziemy z ludźmi, to to nie będzie dobra władza - mówiła Beata Szydło.

Platforma Obywatelska: Zostawiamy Polskę w dobrym stanie

- Polska jest dzisiaj zdecydowanie piękniejsza niż osiem lat temu (...) to kraj, w którym rozwijamy się gospodarczo, w którym bezrobocie jest jednocyfrowe. W takiej kondycji zostawiamy Polskę tym, którzy dzisiaj wygrali wybory - powiedziała szefowa rządu. Ewa Kopacz podziękowała wszystkim, którzy poparli PO w poprzednich wyborach, a szczególnie tym, którzy "byli z Platformą Obywatelską do końca" i dzisiaj oddali na nią swój głos".

Premier pogratulowała również wyborczego zwycięstwa Prawu i Sprawiedliwości. Podziękowała też wszystkim Polakom, którzy poszli do wyborów.

Wieczór wyborczy w sztabie Platformy Obywatelskiej trwał zaledwie 5 minut. Wynik wyborczy PO dla nikogo w jej sztabie nie był zaskoczeniem. Na wieczór wyborczy do centrum przy ulicy Foksal w Warszawie przyszło niewielu polityków, a spora część z nich zniknęła zaraz po ogłoszeniu wyników sondaży.

Kukiz: Koalicje nas nie interesują

8,7 procent głosów według wstępnych sondaży zdobył Kukiz'15. Tym samym stał się prawdopodobnie trzecią siłą w parlamencie.

Paweł Kukiz powiedział, że jest bardzo zadowolony z tego rezultatu. Podkreślił, że wynik jego ruchu to dowód, jak silna jest idea obywatelskości w Polsce. Zwrócił uwagę, że jego ugrupowanie zdobyło blisko 10 procent, mimo - jak to ujął - potężnej przewagi systemu, tak finansowej, jak i medialnej. - To jest coś nieprawdopodobnego - mówił Kukiz.

Muzyk podtrzymuje wcześniejszą deklaracje, że nie interesują go ani koalicje, ani antykoalicje. Jest jednak gotowy wspierać rząd, ale pod pewnymi warunkami. Zapowiedział, że jego partia już na początku złoży w Sejmie kilka projektów ustaw - między innymi ustawę antysitwową i deregulacyjną. - Będziemy obserwować, jakim kluczem kieruje się zwycięska partia w spółkach skarbu państwa i na wysokich urzędach - mówił Paweł Kukiz.

Lider Ruchu powiedział, że nie myśli na razie o sytuacji, gdy jego parlamentarzyści będą przechodzić do innego ugrupowania. Porównał tę sytuację do pytania narzeczonej, czy będzie go zdradzać po ślubie.

Petru: To dopiero początek

To nasz pierwszy krok do nowoczesnej Polski - mówił Ryszard Petru po ogłoszeniu wyników exit poll. Lider Nowoczesnej podkreślił, że jego partia pokazała, iż możliwa jest alternatywa między PO i PiS. Petru zapowiedział, że w Sejmie będzie współpracował tylko z tymi, którzy są odpowiedzialni za państwo, szanują innych i są zdolni do porozumienia.

- Będziemy zmieniać Polskę nie tylko na taką, którą się kocha, ale taką, w której chce się żyć. To dopiero początek, to jest dłuższy marsz - mówił lider Nowoczesnej.

Komentarz: Idzie nowe!

Wygrana Prawa i Sprawiedliwości to efekt długiej pracy i zgromadzenia wokół siebie różnorodnych grup elektoratu - tak sondażowe wyniki wyborów parlamentarnych komentuje socjolog doktor habilitowany Adam Bobryk z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Ekspert zauważył, że dużą część elektoratu PiS stanowią środowiska krytycznie oceniające ostatnie lata. Wyjaśnił, że nie chodzi tylko o rządy Platformy Obywatelskiej, ale cały okres transformacji. Adam Bobryk uważa, że dla PO dzisiejsza porażka oznacza bardzo trudną sytuację w najbliższej przyszłości.

Wśród zwycięzców dzisiejszego głosowania jest również komitet Kukiz'15, na który według sondażu late poll zagłosowało 9,1% wyborców. Adam Bobryk podkreśla, że elektorat protestu jest czymś normalnym w krajach demokratycznych. Po Samoobronie i Ruchu Palikota znalazł on swojego reprezentanta w Pawle Kukizie. Ekspert zaznaczył jednocześnie, że w przyszłości okaże się na ile będzie on potrafił spełnić pokładane w nim oczekiwania.

Do największych przegranych wyborów Adam Bobryk zaliczył Zjednoczoną Lewicę. Zdaniem socjologa lewica przeszacowała swoje możliwości decydując się na formułę komitetu koalicyjnego przez co musiała przekroczyć ośmioprocentowy próg wyborczy i czego nie zdołała zrobić.