W Warszawie zakończyło się posiedzenie Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Politycy podsumowali wybory parlamentarne oraz dyskutowali na temat składu przyszłego rządu.

Poza salę obrad nie wyszły żadne potwierdzone informacje o konkretnych kandydaturach. Rzeczniczka PiS Elżbieta Witek podtrzymała jedynie poprzednią decyzję, że głównym pretendentem do kierowania Radą Ministrów jest Beata Szydło. W mediach pojawiają się przeróżne nazwiska, chciałabym przerwać te spekulacje - powiedziała Witek.

A tak całe zamieszanie relacjonuje wyborcza.pl:

"O godz. 20 do siedziby partii przyjechali członkowie komitetu politycznego. Ale zamiast zacząć obrady, czekali, aż skończy się ponadgodzinna rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Beatą Szydło". Wszystko, co działo się przed tym spotkaniem, było pokazówą, żeby Beata wiedziała, że jest zagrożona, że nie ma pełnego poparcia, że zawsze znajdą się ci, którzy mogą ją odwołać, po to był ten teatr - powiedział jeden z polityków PiS.

Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło samodzielnie uformować rząd. Państwowa Komisja Wyborcza podała, że w nowym Sejmie partia będzie miała 235 z 460 posłów, a w Senacie 61 ze 100 senatorów.