Wyprzedził go kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda z wynikiem 34,8 procent głosów. Według sondaży przeprowadzonych dla telewizji informacyjnych przez IPSOS, trzeci wynik z uzyskał Paweł Kukiz, który zdobył 20,3 procent głosów.

Prezydent Warszawy i wiceszefowa Platformy Obywatelskiej Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, że w czasie kampanii wyborczej sztab Komorowskiego popełnił poważne błędy.

- Pokazywano go za bardzo jako prezydenta, a za mało jako człowieka - otwartego, ciepłego, troszczącego się o innych, starającego się innych zrozumieć. Może za dużo było tego piedestału - dodała.

Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa jednak, że jest szansa na zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w II turze. Jak mówi, trzeba zdobyć serca i umysły Polaków. Przypomniała słowa Kazimierza Górskiego o dwóch bramkach i piłce w grze.

- Wierzę, że przez dwa tygodnie da się przekonać tych, którzy nie poszli do wyborów, bo frekwencja jest chyba najniższa w historii wyborów prezydenckich. Myślę, że da się też przekonać tych, którzy głosowali na innych kandydatów - dodała Gronkiewicz-Waltz.

Sam Bronisław Komorowski zaapelował już o poparcie do osób rozczarowanych polską polityką. Zapowiedział, że jutro przedstawi propozycje, które miałyby zwiększyć udział obywateli w życiu publicznym.

Głos w sprawie pierwszych sondażowych wyników zabrała także Ewa Kopacz. Zapowiedziała zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w drugiej turze wyborów.

Komentując sondażowe wyniki wyborów premier podkreśliła też, że konkurencja była bardzo silna. Ewa Kopacz dodała, że przed drugą turą trzeba zebrać siły. - Gwarantuję, że wygramy po dwóch tygodniach - powiedziała. 

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się za dwa tygodnie.

CZYTAJ TEŻ: Komorowski: I turę należy odczytać jako ostrzeżenie >>>