Dodał, że JOW-y miałyby sens wyłącznie wtedy, gdyby w Polsce prezydent miał silną, wynikającą z konstytucji pozycję.

- W tej chwili traktujemy to jako temat zastępczy, ważny, bo oddziałujący na wyobraźnię obywateli zniechęconych partyjniactwem, ale naszym zdaniem JOW-y nie zmienią polskiej polityki, wręcz przeciwnie: przyniosą więcej strat niż zysków - powiedział Piechociński.

Ludowcy proponują też przekształcenie obecnego Senatu, z jednomandatowymi okręgami wyborczymi w małych okręgach, w izbę samorządowo-gospodarczą, bo - jak powiedział prezes PSL - w Senacie potrzeba ludzi, którzy będą nadzorować i kontrolować prace bardzo partyjnego i politycznego Sejmu.

Dyskusja na temat jednomandatowych okręgów wyborczych to pokłosie kampanii wyborczej Pawła Kukiza, który z jednomandatowych okręgów wyborczych uczynił główny punkt swojego programu. W odpowiedzi prezydent Bronisław Komorowski skierował do Sejmu projekt nowelizacji konstytucji znoszący wymóg proporcjonalności wyborów. Przyjęcie tego rozwiązania miałoby otworzyć drogę do wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

Obecnie JOW-y obowiązują wyłącznie w wyborach do Senatu oraz do rad gmin w miastach nie będących miastami na prawach powiatu.

CZYTAJ TEŻ: Duże zmiany w sztabie Komorowskiego. Dołączają ludowcy... >>>