W tej sprawie zapanowała wyjątkowa zgoda pomiędzy przedstawicielami klubów parlamentarnych. Marcin Kierwiński z PO tłumaczy, że na niektórych wydatkach nie można oszczędzać. - Państwowa Komisja Wyborcza potrzebuje dobrego systemu liczenia głosów - podkreśla.

- To ostatni dzwonek na to, żeby dokonać przesunięć w budżecie - mówi wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak z PSL-u. Jego zdaniem, nie powinno być większych problemów ze zwiększeniem puli pieniędzy na PKW. Jak podkreślił, chodzi o to, żeby tego typu problemy w przyszłości się nie powtarzały.

Dariusz Joński z SLD, który pracuje w sejmowej komisji finansów mówi, w projekcie budżetu na 2015 rok przeznaczono mniej pieniędzy dla PKW niż w roku obecnym.

- A w przyszłym roku mamy dwie kampanie: prezydencką i parlamentarną - zwraca uwagę polityk. Przyznaje też, że stracił już cierpliwość, bo już czwarty dzień czeka na wyniki wyborów samorządowych. Jego zdaniem, budżet PKW trzeba zwiększyć oraz zmienić mentalność jej członków.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak propozycji marszałka Sejmu nie mówi nie. Zaznacza jednak, że muszą być spełnione dwa warunki Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszym jest wymiana sędziów Państwowej Komisji Wyborczej. Drugim - by nowy system informatyczny opracowali i wdrażali ludzie związani z Komisją.

Trwa chaos związany z liczeniem głosów w wyborach samorządowych i nie wiadomo, kiedy można się spodziewać oficjalnych wyników. System informatyczny Państwowej Komisji Wyborczej, który miał wspomóc pracę organów wyborczych podczas niedzielnych wyborów samorządowych w Polsce, nie zadziałał prawidłowo.  CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>