Rzecznik PiS dodał, że jego partia pozwie posła PO Stefana Niesiołowskiego, który podczas rozmowy w jednej ze stacji telewizyjnych zasugerował, że za wczorajsze wydarzenia w PKW odpowiada Prawo i Sprawiedliwość.

Mastalerek oczekuje, że premier Ewa Kopacz zabierze głos w sprawie wyborczego chaosu. Jego zdaniem za to, że pięć dni po wyborach nie znamy wyników, odpowiadają osoby, które doprowadziły do tego że w Polsce jest od kilku lat przyzwolenie na bylejakość.

Wczoraj wieczorem policja wyprowadziła z siedziby Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie osoby, które zajęły salę konferencyjną. Zatrzymanych zostało 12 osób. Są one podejrzewane o naruszenie miru domowego. Policja podkreśla, że zareagowała wtedy, kiedy została o to poproszona.

Sama PKW przyjęła uchwałę wznawiającą od 11.00 prace nad liczeniem głosów w wyborach samorządowych.