O tym, że taki dokument jest szykowany, informowaliśmy jako pierwsi kilka dni temu. Wówczas pisaliśmy - na podstawie fragmentu szykowanego przez PKW pisma - że na sprawne zorganizowanie wyborów zdaniem przedstawicieli tej instytucji brakuje pół miliarda złotych.

Teraz zapoznaliśmy się z pełną treścią dokumentu, w którym zawarto szczegółowe, zaktualizowane wyliczenia. Szefowa KBW Beata Tokaj wskazuje w nim, że ogólny wzrost kosztów szacowany jest obecnie na 605 154 403 zł. Z tego ponad 7 mln zł to koszty potrzebne na bieżące funkcjonowanie Krajowego Biura Wyborczego.

Na tę drugą kwotę (7 mln zł) składa się m.in. koszt zwiększenia środków na wynagrodzenia komisarzy wyborczych w związku ze zwiększeniem ich liczby z 51 do 100 (2 367 403 zł). Nowy kodeks wyborczy zakłada, że miesięczne wynagrodzenie komisarza (ustalane na podstawie kwoty bazowej) wyniesie dokładnie 5368,26 zł.

Do tego dochodzą większe pensje dla pracowników KBW z tytułu dodatku do wynagrodzenia „związanych z nałożeniem przez ustawodawcę dodatkowych zadań” (3 887 000 zł + 400 000 zł z tytułu składek od wynagrodzeń).

Zdaniem KBW, radykalnie trzeba też zwiększyć środki zawarte w rezerwie budżetowej „Środki na finansowanie przez KBW ustawowo określonych zadań dotyczących wyborów i referendów”. Jak informowaliśmy, w rezerwie tej na ten moment zapisanych jest 457,7 mln zł. - Wejście w życie ustawy powoduje konieczność zwiększenia rezerwy celowej o kwotę 598 150 000 zł - informuje KBW.

Co generuje największe koszty zdaniem KBW:

• 84 mln zł - koszt zakupu sprzętu do transmisji i nagrywania prac obwodowych komisji wyborczych. Szacuje się, że koszt zakupu wyniesie ok. 3 tys. zł na jeden z 28 tys. obwodów głosowania.
• 100 mln zł - koszt zakupu komputerów i drukarek do obsługi systemu informatycznego
• 50 mln zł - koszt transmisji z przebiegu prac obwodowych komisji wyborczych. - Przewidziano, że koszt instalacji i konfiguracji oraz demontażu sprzętu wyniesie ok. 400 zł/obwód, koszt łącza internetowego ok. 300 zł/obwód oraz koszt oprogramowania i usługi wyniesie ok. 4 mln zł oraz koszt pracy informatyków wyniesie ok. 2500 zł/gmina. Dla obsługi ponownego głosowania przewidziano ok. 2/3 kosztów pierwszego głosowania - podaje KBW.
• 95,5 mln zł - koszt wynagrodzenia urzędników wyborczych, których ilość KBW szacuje na 5,9 tys. Zaplanowano wypłacanie im wynagrodzenia przez trzy miesiące od zarządzenia wyborów (referendum).
• 32,5 mln zł - koszt zapewnienia warunków pracy urzędnikom wyborczym
• 112,5 mln zł - dodatkowy koszt diet dla obwodowych komisji wyborczych (w związku z powołaniem odrębnych komisji wyborczych ds. przeprowadzenia głosowania i ds. ustalenia wyników głosowania). Przyjęto, że dieta wyniesie dla przewodniczących takich komisji 380 zł, dla ich zastępców - 330 zł, a dla członka komisji - 300 zł. W ponownym głosowaniu dieta wyniesie 50 proc.
• 8,4 mln zł - dodatkowy koszt uzupełnienia wyposażenia lokali wyborczych

Zdaniem KBW, wszystkie tego typu koszty wpłyną na wysokość wydatków ponoszonych w związku z różnymi akcjami wyborczymi, które przed nami.

Jeśli więc chodzi o jesienne wybory samorządowe, to przed wejściem w życie nowego kodeksu wyborczego ich koszty szacowano na 307,9 mln zł. - Kwotę tę należy zwiększyć o 484,6 mln zł do kwoty 792,5 mln zł - wskazuje KBW.

W przypadku wyborów uzupełniających do Senatu koszty przed nowelizacją przepisów wyliczono na ponad 2,5 mln zł. Teraz środki te należy zwiększyć do 4,5 mln zł, czyli niemal dwukrotnie.

Dochodzi jeszcze koszt referendum ogólnokrajowego, zakładającego dwudniowe głosowanie (choć KBW nie mówi wprost, najprawdopodobniej chodzi o zapowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę referendum konsultacyjne w sprawie nowej konstytucji). Dotychczas KBW szacowała koszty na 138,9 mln zł. Zdaniem jego przedstawicieli teraz trzeba dosypać 111,6 mln zł (do kwoty 250,5 mln zł).