Patryk Jaki zapowiedział w środę zamiar wprowadzenia "chwilę po wygranych wyborach" biletu miesięcznego dla rodziny, który "kosztowałby 100 zł bez względu na to, czy ktoś ma jedno, dwójkę czy trójkę dzieci". Posiadacze Karty Dużej Rodziny jeździliby komunikacją za darmo.

Natomiast Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta stolicy, zapowiedział w środę m.in. uruchomienie nowych linii Szybkiej Kolei Miejskiej, rozbudowę I linii metra poprzez zbudowanie stacji na placu Konstytucji i Muranowie oraz dobudowanie za końcową stacją Młociny jednej lub dwóch stacji. Nie wyklucza przedłużenia II linii z Targówka na Białołękę, a także prac nad budową III linii metra od obecnej stacji II linii metra Stadion, gdzie znajduje się dodatkowy peron, i pociągnięcie tej nitki na Gocław.

Hanna Gronkiewicz-Waltz proszona w czwartek przez PAP o komentarz do przebiegu kampanii wyborczej między dwoma głównymi obecnie rywalami o fotel prezydenta stolicy, podkreśliła, że przeżyła trzy takie kampanie. Jednocześnie zauważyła, że „tej kampanii tak naprawdę jeszcze w tym zakresie nie powinno być”.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, w szczególności nie powinien łamać prawa. Pan Jaki jest takim "sztukmistrzem z Opola", który robi kampanię, potem idzie do Ministerstwa Sprawiedliwości, tylko garnituru nie zmienia, a potem leci do komisji weryfikacyjnej - zaznaczyła prezydent. Jej zdaniem „jest to gorszące”. Podkreśliła, że mówi to "jako prawnik".

Oceniła jednocześnie, że transport publiczny w stolicy „na pewno jest wzorowy”. I warszawiacy, goście z Europy mówią, że jest wzorowy - podkreśliła.

Na pewno jest wiele rzeczy, o których pan Jaki nie wie: że w rodzinach z czworgiem dzieci, wszystkie dzieci mają przejazdy za darmo od czasów prezydenta Marcina Święcickiego. To nie ja wprowadziłam. Jeżeli chodzi o warszawiaków, to mamy bilet 3-miesięczny, który wychodzi po 88 złotych miesięcznie, także to jest najtańsza komunikacja i największa sieć – przypomniała. Dodała, że dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów „jeżdżą za darmo”.

Generalnie obawiam się, że pan Jaki traktuje Warszawę jako "trampolinę", tak jak trampoliną było dla niego Opole. To jest ambitny człowiek, który chce robić karierę, co widać z jego życiorysu. Myślę, że Warszawa jest dla niego tylko przystankiem do dalszej kariery – powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Pytana o propozycje Trzaskowskiego dotyczące transportu publicznego Gronkiewicz-Waltz uznała, że „stawia on na dobre rzeczy”. Jej zdaniem rozbudowa metra w takim mieście jak Warszawa jest konieczna. Metrem najwięcej ludzi jeździ, jest pod ziemią, nie stwarza korków. Jest kwestia tego, czy będą na to środki. Ale powinien Trzaskowski o to spytać; taki kandydat musi wiedzieć na co wydawać – zaznaczyła prezydent.

Odnosząc się do deklaracji Trzaskowskiego, że sam poprowadzi swoją kampanię, bez jej udziału, Gronkiewicz-Waltz odparła, że „żaden kandydat nie powinien mieć kogoś, kto go prowadzi za rękę”.

Ja nikogo nie popieram. Będę głosowała tajnie, bo taka jest moja rola. Dopóki PiS nie odbierze tajnego głosowania, nie będę mówiła, kogo będę popierać. Ludzie nie głosują na mnie po raz czwarty jak ciągle mówi opozycja – warszawiacy wybierają nowego prezydenta Warszawy – zauważyła.

Na pytanie o wzywania jej na posiedzenia komisji weryfikacyjnej odparła, że „nie będzie komentować komisji weryfikacyjnej”. Bo w ten sposób żywię kandydata Jakiego. Kandydat Jaki chce, żeby wszystko się wokół tego kręciło. A warszawiacy doskonale widzą, że wygrywam w sądzie kolejne odwołania od decyzji komisji – podkreśliła.

Według Gronkiewicz-Waltz tegoroczna kampania kandydatów na prezydenta Warszawy będzie „ostra, bo czasy są ostre”. Jak dodała kampania, „nie będzie fair, nigdy nie była fair”. Wynik wyborów w jej ocenie będzie zależał od frekwencji. Tak naprawdę wybory są w naszych rękach – zaznaczyła.

Formalnie kampania wyborcza ruszy dopiero wraz z zarządzeniem wyborów przez Prezesa Rady Ministrów – prawdopodobnie w sierpniu. W poniedziałek szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński krytycznie ocenił działania kandydatów na prezydenta stolicy i określił je jako niezgodne z prawem. Podkreślił jednak, że PKW nie ma uprawnień, by temu zapobiec.

Pierwsza tura wyborów samorządowych ma się odbyć w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.