- Zgłaszają się do nas ludzie, którzy są poszkodowani przez działalności Prawa i Sprawiedliwości - skomentował w radiu TOK FM Jan Śpiewak, opowiadając o kolejnej odsłonie afery reprywatyzacyjnej. - Odkryliśmy ostatnio sprawę z warszawskich Bielan, gdzie trójka radych PiS ma firmę nieruchomościową. Są beneficjentami dzikiej reprywatyzacji. Zarządzają budynkami, które wcześniej reprywatyzowali. Totalna patologia.

Śpiewak podkreślił, że to niejedyne osoby związane z PiS, które - jego zdaniem - miały zajmować się reprywatyzacją w stolicy. - Złożyliśmy w tej sprawie wniosek do komisji weryfikacyjnej - mówił kandydat na prezydenta stolicy. I podkreślał, że zaapelował do Patryka Jakiego, aby wezwał przed komisję reprywatyzacyjną Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego.

- Jak to możliwe, że dwóch ważnych warszawskich liderów Prawa i Sprawiedliwości, speców od walki z korupcją, nie zauważyło gigantycznej afery reprywatyzacyjnej? Wszystko wskazuje na to, że mieli wiedzę na ten temat - przekonywał. - Trzeba przyznać, że komisja Patryka Jakiego zrobiła wiele dobrego, ale nie może być wykorzystywana wyłącznie do walki politycznej. Powinna wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną. A nie da się jej wyjaśnić bez odpowiedzi na pytanie, co robiło PiS za rządów Lecha Kaczyńskiego.

- PiS szło do wyborów z hasłem rozliczenia afery reprywatyzacyjnej, ale nie widzimy zabójców Jolanty Brzeskiej w więzieniu - dodał.