Piotr Guział, radny m.st. Warszawy, a w przeszłości burmistrz Dzielnicy Ursynów, poinformował w sobotę, że rezygnuje z ubiegania się o urząd prezydenta Warszawy. Kandydat Zjednoczonej Prawicy na tę funkcję Patryk Jaki zapowiedział, że jeśli wygra wybory, Guział zostanie jego zastępcą w ratuszu.

Rafał Trzaskowski pytany o tą zapowiedź, ocenił, że Piotr Guział "co chwilę zmienia poglądy" i nie jest politykiem lewicowym. - Ja tej lewicowości tam tak naprawdę nie widzę. Poza tym on od wielu, wielu lat wspierał PiS. Pamiętam, że w poprzednich wyborach też wsparł kandydata PiS, natomiast jak wiarygodność tego typu mariażu ocenią wyborcy, to zobaczymy – powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej na konferencji prasowej w Parku Szcześliwickim.

- Ja bym się w ogóle przyjrzał całemu zespołowi, który otacza Patryka Jakiego, bo tam jest wiele bardzo kontrowersyjnych osób – osób, które znane są z wypowiedzi antysemickich, osób, które bardzo by chciały, żeby Unia Europejska się rozpadła – dodał Trzaskowski.

Jego zdaniem warszawiacy raczej nie ocenią "tego zespołu pozytywnie". - Ale oczywiście powinniśmy to już zostawić samym mieszkańcom naszego miasta – zaznaczył kandydat PO i Nowoczesnej na włodarza stolicy.

Na listach PiS do Rady Warszawy "jedynką" w okręgu nr 8 (Ursynów, Wilanów) jest Michał Szpądrowski, wykluczony niedawno ze sztabu Jakiego za antysemicki wpis w mediach społecznościowych. Kandydat Zjednoczonej Prawicy, komentując ten fakt w piątek, pytał "czy ktoś oczekuje" rezygnacji Szpądrowskiego. - Ten pan przynajmniej przeprosił i wpłacił 1000 złotych – dodał Jaki. - Co jest bardziej szkodliwe dla miasta - mówienie czy wyłudzanie milionów złotych? – dopytywał polityk.