- Warszawa tonie w reklamach; te reklamy są chaotyczne, są wszędzie. Niestety korzystają z tego również politycy i zaśmiecają swoim wizerunkiem miasto - powiedział Śpiewak na konferencji prasowej zorganizowanej na tle dużego billboardu Patryka Jakiego przy Pl. Zawiszy w Warszawie.

Zaapelował też do rady miasta o przyjęcie tzw. uchwały krajobrazowej, która uregulowałaby kwestię umieszczania reklam w warszawskiej przestrzeni publicznej.

- Chcemy całkowicie zakazać wszelkiej reklamy wielkoformatowej w Warszawie i uporządkować kwestie billboardów - oświadczył Śpiewak. W jego ocenie, obecnie w stolicy jest "zdecydowanie za dużo" powierzchni reklamowych.

Śpiewak zaapelował też do sztabu wyborczego Patryka Jakiego o zdjęcie reklamy z jego wizerunkiem, która znajduje się przy Pl. Zawiszy. - Panie Patryku, to nie jest forma, która dociera do mieszkańców Warszawy - powiedział.

Kandydat komitetu Wygra Warszawa do rady Ochoty Krzysztof Grochowski dodał, że jeżeli billboard Jakiego nie zniknie w ciągu kilku dni, to za pomocą rzutnika będą na nim wyświetlane "różne hasła". - Jeżeli do poniedziałku ta reklama stąd nie zniknie to media społecznościowe zaczną obiegać zdjęcia rzeczy, które my będziemy wyświetlać na tej reklamie i obok niej; to będą hasła, które Jakiemu się z pewnością nie spodobają - zaznaczył.

Śpiewak dodał, że hasła będą w "kulturalny i zabawny sposób kontrować przekaz Patryka Jakiego".

Rzecznik sztabu wyborczego kandydata Zjednoczonej Prawicy Jacek Ozdoba powiedział PAP, że billboard przy pl. Zawiszy został umieszczony zgodnie z prawem. - Jan Śpiewak od początku szuka sensacji. Nie potrafi merytorycznie rozmawiać na temat prowadzonej kampanii, wiec postanowił w swoim stylu zrobić show - ocenił. Według Ozdoby, takie działania kompromitują ruch miejski, z którego Śpiewak "podobno się wywodzi"