Koniec klubu PJN. Kilian odchodzi do PO
Wiesław Kilian zrezygnował z członkostwa w klubie Polska Jest Najważniejsza. W wyborach parlamentarnych będzie kandydatem PO do Senatu. Do tej pory klub PJN liczył 15 posłów - dokładnie tylu, ilu potrzeba, by istniał.
- PJN o kolei: Syfiaste warunki
- Nie wpuścili Migalskiego na Białoruś. Media ujawniają powód
- Oto program PJN: Likwidacja gimnazjów, podatki prorodzinne...
- Dudziński szefem sztabu PJN. Kto mu pomoże?
- Oto lokomotywy wyborcze PJN. Zagłosujesz na nich?
- Szkoła po staremu. Tego chce PJN
- Kto wystartuje z list Obywateli do Senatu? Znany ekonomista, rektor...
- Z listy PJN wystartuje Jarosław Kaczyński - przedsiębiorca
- Odszedł z PJN i już jest w PO
- Zobacz, ile partie zamierzają wydać na kampanię
- Kowal: Długopis w kształcie penisa nie odbiera praw ojcu Dody
- Odszedł z PiS. Został senatorem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilian powiedział PAP, że złożył już rezygnację zarówno u marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, jak i w klubie PJN. Pytany o przyczynę swej decyzji, odpowiedział, że w nadchodzących wyborach parlamentarnych będzie kandydatem PO do Senatu z okręgu świdnicko-wałbrzyskiego, tak więc odszedł z klubu PJN, by "przekaz do wyborców" był jasny, że jest kandydatem Platformy, a nie ugrupowania Polska Jest Najważniejsza. "Trudno jest pogodzić kandydowanie i bycie w innym klubie" - dodał.
Na pytanie, czy zamierza wstąpić do klubu PO, odpowiedział: "Dziś mam spotkanie z prezydium, na tym spotkaniu będzie pewnie podjęta decyzja. Skoro startuję, to pewnie tak". Po odejściu Kiliana, klub PJN przestanie istnieć, gdyż zostanie w reprezentacji sejmowej tej partii 14 posłów, a do tego, by funkcjonował klub potrzebnych jest 15. Szef PJN, eurodeputowany Paweł Kowal uważa jednak, że nie ma co robić sensacji z tego, że na krótko przed wyborami parlamentarnymi w Sejmie nie będzie istniał klub PJN. "Jeśli nie ma (15 posłów-PAP), to nie istnieje. Tutaj nie ma co z tego robić sensacji" - powiedział w środę Kowal na konferencji prasowej w Białymstoku.
Dodał, że o sprawie wiadomo od miesiąca, i nie widzi w niej "żadnej nadzwyczajnej nowości", więc uważa, że zdziwienie w tej sprawie jest - jak to określił - "dość teatralne". Podkreślił, że klub nie istnieje, ale jest koło poselskie PJN. Kowal mówił, że jeżeli poseł Kilian zdecydował się startować z rekomendacją PO, to "w naturalny sposób" tam jest jego miejsce. "Miesiąc przed wyborami na woltyżerkę polityczną za bardzo nie ma miejsca. My już jesteśmy skupieni na kampanii" - mówił przewodniczący PJN.
"Żegnam Wiesława Kiliana z sympatią, pewnym żalem jak zawsze kiedy się koledzy rozstają. Nam jest dzisiaj ciężko, ale dajemy nadzieję. Łatwo jest przyjąć posadę, pewną posadę prawie, w dużej partii. Do tego nie trzeba dzisiaj wielkiej filozofii" - powiedział dziennikarzom Kowal.
Do rezygnacji Kiliana odniósł się też na środowej konferencji prasowej w Sejmie wiceprezes PJN Paweł Poncyljusz. "To jest też sprawa honorowa, dlatego że jeśli Wiesław Kilian zdecydował się na kandydowanie w Wałbrzychu na senatora z poparciem PO, byłoby dość niewygodne, aby był jedną nogą w PJN, drugą nogą startował jako kandydat PO" - mówił poseł PJN.
Pytany, czy PJN będzie chciał "zwerbować" jeszcze jednego posła do klubu czy też zechce utworzyć koło poselskie, odpowiedział: "Jakie będą dalsze losy, będziemy informować w najbliższych godzinach". Jak podkreślił, jego ugrupowanie bardziej zajmuje się obecnie kampanią wyborczą niż "tym, czy jest koło, czy klub".
"Dla nas najważniejsze są w tej chwili setki naszych kandydatów w skali kraju i tym się zajmujemy głównie, a nie warcabami na terenie Sejmu w kategoriach, czy nas jest 15, czy 16, czy tylko 14. To nie ma większego znaczenia dla nas" - oświadczył Poncyljusz.
Wcześniej w klubie PJN było 18 posłów. Po czerwcowym zjeździe ugrupowania, na którym prezesem partii został Paweł Kowal, ugrupowanie opuścili jednak: jego była liderka Joanna Kluzik-Rostkowska, Jan Filip Libicki i Jacek Tomczak. Wszyscy troje przeszli do klubu Platformy Obywatelskiej.
Źródło: PAP




















































~eX2011-08-18 01:48
a mi sie wydaje, że atmosfera się oczyszcza w PJN - teraz wystarczy wywietrzyć po tym jak Kilian zepsuł powietrze i współczuć tym, którym to powietrze poszedł psuć ;)
~obserwator2011-08-17 14:43
Oj coś mi się wydaje że POLSKA JEST NAJBIEDNIEJSZA się rozsypie.
~Kpiny2011-08-17 13:06
hahahahaha Ot ! okazało się że Prywata Jest Najważniejsza "świdnicko-wałbrzyskie"? taaa Wałbrzych przyciąga wszystkie Kanalie,wystarczy butelka denaturatu i już się jest Senatorem z ramienia PO.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!