Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Posłanka i burmistrz wzięli 250 tysięcy łapówki

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

/ Inne

Wpadli na gorącym uczynku. Posłanka PO Beata Sawicka i burmistrz Helu wzięli od agentów CBA 250 tysięcy złotych kontrolowanej łapówki za ustawienie przetargu. Pierwszą część łapówki Sawicka przyjęła miesiąc temu, w parku przy Sejmie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pieniędze wzięła 8 września, na ławce w parku niedaleko Sejmu, dzień po samorozwiązaniu parlamentu.

"Drugą część przyjęła wczoraj w hotelu w Gdańsku. Tam została zatrzymana z torbą pełną pieniędzy w ręku" - powiedział w TVN24 rzecznik CBA Tomasz Frątczak. Burmistrza zatrzymano w restauracji w Gdyni. "On miał teczkę wypchaną pieniędzmi pod pachą" - opowiada Frątczak.

Posłanka miała wziąć 100 tysięcy złotych, burmistrz 150 tysięcy.

Agenci zabrali Sawicką i Mirosława W. na przesłuchanie. Żona burmistrza skarżyła się Radiu Gdańsk, że nie zdążyła nawet porozmawiać z mężem.

Parlamentarzystka wpadła na gorącym uczynku, więc agenci mieli prawo ją zatrzymać. W tej sytuacji nie liczył się immunitet poselski.

"Posłanka Beata S. jest już wolna. Wypuszczono ją po pięciu godzinach" - zdradza Witold Lisicki, rzecznik marszałka Ludwika Dorna. "Już nie jest posłanką Platformy Obywatelskiej. Wyrzuciliśmy ją" - mówi dziennikowi.pl sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna.

Łapówka była za ustawienie przetargu. Nie wiadomo jednak jeszcze, za jaki przetarg. Niewykluczone, że w grę wchodziła sprzedaż gruntów wojskowych na Helu. Centralne Biuro Antykorupcyjne nie chce na razie komentować tego wątku. Wiadomo jednak, że agenci przejęli w Urzędzie Miasta dokumenty dotyczące gruntów.

Beata Sawicka do dziś była posłanką Platformy Obywatelskiej. Do tej partii trafiła z Unii Wolności, w której działała od 1996 roku. Z zawodu jest nauczycielką. Do Sejmu weszła w 2005 roku z okręgu legnicko-jeleniogórskiego. Ale tam nie wykazała się aktywnością. Było o niej głośno jedynie, gdy negocjowała ze zbuntowanymi betankami, które nie chciały opuścić klasztoru w Kazimierzu Dolnym.

W październikowych wyborach Beata Sawicka kandyduje do Senatu z listy PO w Legnicy.

Miesiąc temu na swoim blogu pisała: "Wróciłam do Sejmu. Pierwsze posiedzenie po wakacjach. I po tygodniu obrad - smutna refleksja: <bez sensu>. Bez sensu jest to, że Minister Sprawiedliwości zbiera <haki> na liderów opozycji, dziennikarzy, a jeszcze bardziej bez sensu - że zbiera je również na członków swojego ugrupowania, a nawet na rodzinę Prezydenta RP".

Magdalena Rubaj, Bartłomiej Bajerski, Mariusz Nowik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«