Prezydent do Tuska: Życzę spełnienia obietnic
Mnóstwo uśmiechów i uścisków ręki, ciepłe słowa - tym razem nikt nie może mieć pretensji do uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Może poza dwoma ministrami, których prezydent, wręczając im nominacje, potraktował chłodno. Lech Kaczyński - powołując nowy rząd - chwalił ustępujący gabinet swojego brata. I życzył nowemu premierowi, by tempo rozwoju z poprzednich dwóch lat utrzymał.
- Polacy: Tusk nic nie zmieni
- "Czy geodeta może być dobrym ministrem skarbu?"
- Tusk najpierw pojedzie do Wilna
- Morozowski: Tusk musi uważać na skandale
- Marcinkiewicz: Zespół Tuska będzie działał jak maszyna
- Nie wszyscy ministrowie Kaczyńskiego oddali władzę
- Minister Tuska "zawiózł wódkę tatowi"
- Zaremba: Siłą Tuska jest on sam, słabością - rząd
- Tusk wprowadza "wyścig szczurów" w rządzie
- Premier nie przekaże władzy Tuskowi
- LiD o nowym gabinecie: To kontynuacja rządów PiS
- Nowy prezes ZUS "zawiózł wódkę tatowi"
- Polacy żądają od Tuska nowych miejsc pracy
- Specjalista od lotnisk zajmie się kulturą
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dobro ojczyzny i pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg" - przysiągł Donald Tusk w Pałacu Prezydenckim. Jest już oficjalnie premierem. Przysięgę złożyli także ministrowie.
Prezydent uśmiechał się do ministrów, wręczając im bordowe teczki z powołaniami. Ale w dwóch przypadkach swoich gości powitał chłodno. Chodzi oczywiście o Radosława Sikorskiego - nowego szefa MSZ - i Zbigniewa Ćwiąkalskiego, ministra sprawiedliwości.
Potem Lech Kaczyński tłumaczył, że wcześniejsze zakończenie poprzedniej kadencji Sejmu było jedynym możliwym rozwiązaniem, a nowy rząd to "oczywisty wynik demokratycznych reguł w państwie". Powiedział, że poprzedni gabinet miał bardzo dobre wyniki i wypomniał Platformie Obywatelskiej przedwyborcze zapowiedzi, że rozwój będzie szybszy. "To bardzo ambitne zadanie, życzę jego wykonania" - powiedział.
Tusk przekonywał z kolei, że jego ministrowie to przyzwoici ludzie, dobrze przygotowani do swojej pracy. Prosił wszystkich - ale szczególnie prezydenta - o współpracę i pomoc. "Wierzę w sukces Polski" - zakończył.
Ministrowie gabinetu Donalda Tuska przyjechali do Pałacu Prezydenckiego jednym autokarem, by się nie spóźnić. Na uroczystości nie było ustępującego premiera Jarosława Kaczyńskiego, ale
Tusk dostał od niego list z życzeniami.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!