Jedziemy na EURO 2008!
Stawka była ogromna, ale nasi piłkarze zdali egzamin celująco. Pokonali w Chorzowie Belgię 2:0 i zapewnili sobie pierwszy raz w historii awans do mistrzostw Europy. Bohaterem meczu był strzelec obu goli Ebi Smolarek. W środę czeka nas jeszcze walka z Serbią. Ale zdecyduje ona tylko o miejscu w tabeli grupy A.
- Polska - Belgia 2:0! Genialny Smolarek!
- Artur Boruc: Ebi zasłużył na prezent
- Czesi i Słowacy chcą Euro 2020
- Żurawski poprowadzi Polskę do zwycięstwa nad Belgami
- Bilans meczów z Belgią mamy remisowy
- Ebi Smolarek: Weszliśmy do historii
- Smolarek bohaterem polskiej drużyny
- Zobacz drogę Polaków do Euro 2008
- Beenhakker: Jesteśmy w futbolowym niebie
- Polscy piłkarze liderami grupy A
- Biało-czerwoni zarobili prawie 4 mln złotych
- Gmoch: Awans cieszy, ale musimy szukać napastników
- Krzyż Zasługi dla Leo Beenhakkera
- Belgijskie media: Smolarek naszym katem
- Smolarek zwolnił trenera Belgów
- Włosi chcą grać z Polakami na Euro 2008
- Beenhakker ma już "jedenastkę" na Belgię
- Pilch: Czeka nas złota epoka piłki nożnej
- Ebi Smolarek: Chłopaki nie płaczą
- Listkiewicz: Wiedziałem, że wygramy
- Dla Beenhakkera to jeden z największych sukcesów
- Poradnik - jak trafić na Euro
- Bez niego nie byłoby awansu
- Tak Smolarek zapewnił nam awans na Euro 2008
- Jacek Bąk: Załatwmy to w sobotę
- Wasilewski założy koszulkę z orłem na piersi
- Ebi Smolarek nie zagra z Serbami
- Król: Polacy zagrali z głową
- Anglicy chcą kupić obrońcę z kadry Beenhakkera
- Oni wywalczyli nam awans do Euro 2008
- Tusk: Ogłaszam Dzień Radości Narodowej!
- Listkiewicz: Mrozimy już szampany
- Ostatni trening przed pojedynkiem z Belgią
- Portugalia minimalnie wygrała z Armenią
- Możemy zremisować i też cieszyć się z awansu
- Milion złotych dla Ebiego Smolarka?
- Zobacz, z kim Polacy mogą zagrać na Euro 2008
- Durban piłkarską stolicą świata
- Kadrowicze trenowali na sztucznej murawie
- Sobolewski o rezygnacji myślał od dawna
- Kibice w całej Polsce świętują awans do Euro 2008
- Bukmacherzy nie wierzą w polskich piłkarzy
- Beenhakker nie dał wolnego dnia piłkarzom
- Polscy piłkarze czerpią moc z "Piramidy"
- Polacy mogą nie zagrać z Serbią
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mecz nie był pięknym widowiskiem. Ale to nie jest ważne. Liczy się tylko to, że wygraliśmy i pierwszy raz w historii nasi piłkarze wystapią w finałach mistrzostw Europy, które zostana
rozegrane na stadionach w Austrii i Szwajcarii.
Historyczny awans Polaków
To jest szczęśliwa "13". Do tej pory Polacy 12-krotnie próbowali swych sił w eliminacjach do piłkarskich mistrzostw Europy, ale za każdym razem się nie udawało. Dzisiaj
drużyna Leo Beenhakkera przeszła do historii. Nasi piłkarze pokonali Belgów 2:0 i tym samym zapewnili sobie awans do finałów Euro 2008.
Do tej pory polscy piłkarze najbliżej szczęścia byli w 1975 roku. Rywalizację o wyjście z grupy przegraliśmy gorszym stosunkiem bramek z Holendrami, którzy byli wtedy wicemistrzami
świata.
Natomiast w poprzednich eliminacjach, cztery lata temu, biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce. O braku awansu zadecydował przegrany u siebie mecz z Łotwą 0:1. Naszą grupę wygrali Szwedzi, a do
baraży załapali się wspomniani Łotysze.
Wreszcie się udało. Choć początek eliminacji tego wcale nie zapowiadał. W pierwszym meczu przegraliśmy z Finlandią 1:3. Jednak Leo Beenhakker i jego pikarze nie załamali się po tej porażce.
Konsekwentnie dążyli do celu, który dziś zrealizowali.
Beenhakker ojcem sukcesu
Holenderski szkoleniowiec nie miał łatwego życia w Polsce. Pracę z naszą kadra zaczął po kompromitującym występie "biało-czerwonych" na mundialu w
Niemczech. Większość polskich trenerów tylko czekała na jego potknięcia. Gdy Polacy przegrali pierwszy eliminacyjny mecz z Finami 1:3, to spadła na niego fala krytyki.
Jednak Leo zupełnie się tym nie przejmował. Robił swoje. Piłkarze mu ufali. Efekty tej współpracy przyszły szybko. Polacy zaczęli zdobywac punkty, a ponadto grali ładny i ciekawy futbol. Z
przejemnością patrzyliśmy jak pod wodzą Beenhakkera nasi zawodnicy ograli faworyzowaną Portugalię. Dzisiejsze zwycięstwo z Belgią i awans do Euro 2008 jest najlepszym dowodem, że dawno z
polską drużyna nie pracował tak dobry fachowiec.
Jeszcze kilka dni temu przyszłość Beenhakkera na trenerskim stołku naszej reprezentacji nie była pewna. Jednak w tej chwili już jest pewne, że Holender zostanie z nami aż do 2010 roku. Oby w
tym czasie doprowadził "biało-czerwonych" do kolejnych sukcesów.
"Ebi" Smolarek bohaterem polskiej drużyny
Na niego zawsze można liczyć. Euzebiusz Smolarek jest prawdziwym asem w "tali" Leo Beenhakkera. "Ebi" strzelił dla
"biało-czerwonych" w eliminacjach do Euro 2008 aż 9 goli. W tym te najważniejsze w meczu z Portugalią i dzisiejszym z Belgią.
Kiedyś gwiazdą polskiej reprezentacji był Włodzimierz Smolarek. Teraz w jego ślady idzie syn. "Ebi" to w tej chwili najlepszy nasz piłkarz. Ciężko wyobrazić sobie bez niego
skład polskiej drużyny.
Reprezentant Polski przekonuje, że jest mu obojętne, gdzie zagra, na skrzydle czy w ataku. Na każdej z tych pozycji spisuje się doskonale. Nie inaczej było dziś. Smolarek biegał w pomocy i
ataku. Strzelił dwa gole i zapewnił naszej reprezentacji historyczny awans do piłkarskich mistrzostw Europy, które w 2008 roku zostaną rozegrane w Szwajcarii i Austrii.
Dla piłkarz hiszpańskiego Racingu Santander awans do Euro to powód do dumy. "Dokonaliśmy tego co nie udało się wcześniej innym. To wielka chwila. Jestem bardzo szczęśliwy"
- mówił tuż po zakończonym meczu "Ebi".
Tak "biało-czerwoni" ograli Belgów i zapewnili sobie awans
Polacy do ataku ruszyli od pierwszego gwizdka sędziego. Najpierw z lewej strony przedarł się Jacek Krzynówek, ale jego dośrodkowanie zostało zablokowane. Chwilę później z drugiej strony
boiska na rajd zdecydował się Wojciech Łobodziński. Tym razem obrońcy rywali również nie dali się zaskoczyć.
W 11. minucie niebezpieczną akcję przeprowadzili Belgowie. Na bramkę Artura Boruca strzelał Moussa Dembele. Jednak jego strzał był za słaby, by mógł sprawić problemy naszemu
bramkarzowi.
Polacy pierwszy strzał na bramkę rywali oddali w 17. minucie. Ale nie była to najlepsza próba. Piłka po uderzeniu Radosława Sobolewskiego przeleciała kilka metrów nad poprzeczką. Chwilę
później zakotłowało się w polu karnym rywali. Do odbitej piłki dopadł Krzynówek. Strzelił mocno, ale futbolówka trafiła w nogi rywala.
Od 15. minuty z każda chwilą rosła przewaga Polaków. Belgowie zepchnięci do obrony mają kłopoty z wyjściem z własnej połowy. W 25. minucie z rzutu wolnego strzelał Michał Żewłakow, ale
efekt był podobny do tego jaki wcześniej osiągnął Sobolewski.
Od 30. minuty gra się wyrównała. Belgowie otrząsnęli się z przewagi "biało-czerwonych". W 34. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał Jan Vertonghen. Jednak i tym razem
Boruc był czujny.
W 43. minucie swoją szanse miał Euzebiusz Smolarek. Niestety strzał polskiego piłkarza był zbyt lekki. Minutę później "Ebi" już nie zmarnował okazji. Błąd popełnił
jeden z obrońców rywali, który podał piłkę wprost pod nogi Smolarka. Polak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Minął Stijna Stijnena i wpakował futbolówkę do siatki. 1:0 -
takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
Leo Beenhakker w przerwie zrobił jedną zmianę. Za Łobodzińskiego na boisku pojawił się Jakub Błaszczykowski. Jak się chwilę potem okazało była to świetna decyzja naszego trenera.
Pomocnik Borussi Dortmund szybko zaznaczył swoją obecność na murawie. W 48. minucie to on rozpoczął akcję po której Smolarek strzelił drugiego gola.
W 58. minucie "Ebi" znów strzelał na bramkę Belgów. Tym razem jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Polacy już nie forsowali tempa. Kontrolowali to co działo się na
boisku. Natomiast na trybunach trwał festiwal. Polscy kibice już świętowali awans naszej drużyny do Euro 2008.
9. minut przed końcem Polacy mieli kolejną szansę do podwyższenie wyniku. Akcję Smolarka i Krzynówka próbował wykończyć Błaszczykowski jednak jego strzał został zablokowany.
W 85. minucie przy ogłuszającym aplauzie boisko opuścił bohater spotkania. Smolarka zastąpił Kamil Kosowski. Tuż po zejściu z boiska "Ebi" wpadł w ramiona Beenhakkera,
który podziękował mu za grę i dwa bezcenne gole.
W samej końcówce Belgowie mieli jeszcze dwie okazje do strzelenia "honorowego" gola ale szczęście było po naszej stronie. Po ostatnim gwizdku sędziego polscy pikarze
świętowali wraz z trenerem swój sukces na środku boiska.
Do zakończenia eliminacji został jeszcze "biało-czerwonym jeden mecz do rozegrania. W środę w Belgradzie Polacy zagrają z Serbią. Wynik tego meczu zdecyduje już tylko o tym czy
zajmiemy pierwsze czy też drugie miejsce w tabeli grupy A.
Mecz eliminacji mistrzostw Europy:
Polska - Belgia 2:0 (1:0)
Bramka Smolarek 44 i 48
Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Grzegorz Bronowicki - Wojciech Łobodziński (46. Jakub Błaszczykowski), Mariusz Lewandowski, Radosław
Sobolewski, Euzebiusz Smolarek (85. Kamil Kosowski), Jacek Krzynówek - Maciej Żurawski (82. Rafał Murawski)
Belgia: Stijn Stijnen - Guillaume Gillet, Vincent Kompany, Daniel Van Buyten, Jan Vertonghen - Steven Defour, Marouane Fallaini, Karel Geraerts, Bart Goor - Moussa Dembele, Kevin
Mirallas
Sędzia: Claus Bo Larsen (Dania)
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!