Dziennik Gazeta Prawana logo

Weszli na suwnicę i apelują do Tuska

28 października 2009, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Weszli na suwnicę i apelują do Tuska
Inne
Osiem osób wdrapało się na suwnicę w terminalu przeładunkowym przy granicy z Białorusią. Tę karkołomną akcję w Małaszewiczach zorganizowali aktywiści z Greenpeace. Chcą tam zostać aż do piątku. Protestują przeciw sprowadzaniu do Polski węgla zza wschodniej granicy i apelują do premiera.

Działaczom Greenpeace'u chodzi nie tylko o wstrzymanie importu węgla do naszego kraju. Żądają również uniezależnienia gospodarki Polski od tego surowca. Ale . Przywódcy Wspólnoty mają na nim zdecydować o stanowisku Unii na grudniowy szczyt klimatyczny.

Na suwnicę w kolejowym terminalu przeładunkowym w Małaszewiczach wdrapało się ośmiu aktywistów Greenpeace z Polski, Szwecji i Austrii. Koordynatorka kampanii "Klimat i Energia" Magdalena Zowsik, nie ukrywa, że akcja w Małaszewiczach to forma nacisku na rząd. "" - mówi Zowsik, która jest w Małaszewiczach.

Aktywiści Greenpeace deklarują, że chcą pozostać na suwnicy do zakończenia brukselskiego szczytu, czyli do piątku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj